Czy warto wybrać się do Florencji?


florencja, most złotników

Florencja ma coś w sobie magicznego. Licznych może nie zachwycać, ale z pewnością nie zawiedzie. Myśl o niej przychodzi po kilku miesiącach po podróży i czujesz w pewien sposób niedosyt tego miejsca.


     Jako maniaczka gier na konsolę, zauroczyłam się we Florencji, jeszcze zanim miałam okazję ją odwiedzić, dzięki grze Assassin's Creed,. Słowo „zauroczenie” jest może zbyt mocne, była to po prostu chęć poznania tego miasta i przekonania się, czy miasto wygląda tak, jak w kultowej grze francuskiego studia. Sądziłam, że porównaniom nie będzie końca,  kiedy przyjdzie mi wreszcie ją zobaczyć na własne oczy. No i przyszło... tyle, że magia i te wymarzone deja vu ani razu się nie pojawiło podczas zwiedzania Florencji. Czy czułam się zawiedziona? 
  W pewnym sensie tak. Te moje infantylne „ja” wewnątrz mnie, które ujawnia się tylko wtedy, gdy premiera nowej gry jest lada moment, bądź gdy piszę książki dla nastolatków, mocno się zawiodło. Bo to infantylne „ja”, głupio myślało, że „dzisiejsza” Florencja będzie wyglądała jak Firenze 1476 r. ukazane w Assassins Creed. I na dodatek grając jakoś nie myślałam o tym, że przecież twórcom z pewnością nie chciałoby się odwzorowywać i szukać po kronikach Florencji z 1476. Wracając jednak do tematu.
Pomijając te chwilowe uczucie goryczy w sercu tuż po wkroczeniu do Florencji i fakt, że te moje drugie, dziecinne „ja” skreśliło to miasto od pierwszej do ostatniej litery, ja –  ta dorosła – postanowiłam dać jej jeszcze szansę. Jestem taką osobą, która gdy się na czymś zawiedzie drugiej szansy nie daje, a jeśli już, to ocenia ją krytyczniejszym okiem. Jednakże do podróży podchodzę inaczej, na dodatek Florencja posiada ten plus, że leży we Włoszech, a ja zakochałam się w słonecznej Italii! Tak więc bez zastanowienia dostała następną szansę i muszę przyznać, że dobrze ją wykorzystała. 

Florencja ma coś w sobie magicznego. Licznych może nie zachwycać, ale z pewnością nie zawiedzie. Myśl o niej przychodzi po kilku miesiącach po podróży i czujesz w pewien sposób niedosyt tego miejsca. Pomijając jej słynne zabytki, ma swoją magie, która płynąc wąskimi uliczkami, przyciąga do siebie i po pewnym czasie człowiek już wie, że zatracił się w jej uroku, tak, jak ja dzisiaj. 
Więc czy warto jechać do Florencji? Warto! Warto i jeszcze raz warto. Wielu osobom może się nie spodobać, ale pamiętajmy, że najcudowniejsze rzeczy są tuż za tłumem fotografujących turystów. Wystarczy tylko wybrać się o odpowiedniej porze, albo iść z uniesioną głową. Ja tymczasem wracam do pisania mojej Florenckiej powieści dla nastolatków, a Was zostawiam z garstką zdjęć :)






florencja, miasto

1 komentarz:

  1. Nigdy jeszcze nie byłam, ale mam nadzieję, że uda mi się tam niebawem wybrać! :)

    OdpowiedzUsuń

Adbox