Najnowsze wpisy

FORNALUTX. WIEŚ PIĘKNIEJSZA, NIŻ SŁYNNA VALLDEMOSSA


O miasteczku nie wiedzieliśmy zbyt wiele. Tyle tylko co znaleźliśmy informacje o tym, że dostała miano najpiękniejszej wsi w Hiszpanii. Jak się okazało, co prawda zdobyła kiedyś jakąś nagrodę za swoje piękno i zadbanie, ale było to lata temu – z tego, co wiedzą jej mieszkańcy. Czy warto więc, jest się tam zapuszczać? 



Nasz dzień rozpoczynamy naprawą naszego skutery, na co tracimy trochę czasu – o tej i wielu ciekawszych historiach przeczytać możecie we wpisie "Droga, która niemal kosztowała nas życie".  Z tego względu wiele punktów, które były w planie odpadają, albo skracamy je, aby ponownie nie wracać w nocy do hostelu (mamy już dość gubienia się w górach nocą - czytaliście już drugą część naszych przygód z Majorki?). 

Decydujemy się na Fornalutx praktycznie w ostatnim momencie. Dodawanie do planu dnia kolejnych punktów na mapie przychodzi z łatwością, trudniej jest utrzymać ten plan w ryzach, kiedy już się nim podąża. 

Miasteczko leży jakieś 4 kilometry od Sóller, wydaję się w zasięgu naszej ręki, a przede wszystkim czasu, który niestety ucieka, jak szalony.

Dojechać do wsi można drogą MA-2121, piękną, dosyć wąską i krętą, z widokami tak pięknymi, że na koniec człowiek ma ochotę zostać w Fornalutx na zawsze. Góry pną się nad głową, a droga prowadzi między licznymi sadami pomarańczy, cytryn i limonek. Aż ślinka cieknie na widok owoców wiszących na gałęziach drzew. 





Parkingów w Fornalutx nie ma za dużo. Nie dziwi nas to, w końcu to mała wieś, nieprzygotowana na zjazd autobusów pod szyldem popularnych biur podróży. Zatrzymujemy się więc na darmowym, lecz kompletnie zapełnionym parkingu dla skuterów, ciesząc się kolejny raz, że zdecydowaliśmy się zwiedzać Majorkę na jednośladzie. 


Wieś jest cudowna. Idealnie odzwierciedla spokój i ciszę. Wąskie uliczki, kamienna, czasem śliska posadzka. Trzeba na nią uważać, szczególnie na startych przez czas krawędziach schodów. Przepełnione donicami uliczki niekiedy trzeba pokonać slalomem. W wielu miejscach kwiaty wiszą w kamiennych donicach na ścianach. A w tle, wyglądające poza dachy domków, góry. 

Centrum Fornalutx jest Plaça d'Espanya. Znajdziemy tu kawiarenki i sklepiki. 

Koty. Ich w miasteczku jest mnóstwo. Leniwie wylegują się na ogrzanych słońcem kamieniach, kompletnie nie zwracając uwagi na ludzi przechodzących obok. Spędzamy nad nimi chwilę, głaszcząc delikatnie pod brodą. Nie uciekają od nas. To znak tego, że nie było tu ludzi, którzy chcieliby zrobić im krzywdę.

Nie spotkamy tu wielu turystów – a przynajmniej nie można porównywać garstki spacerujący ludzi, do skali wrzącej turystyki w leżącym nieopodal Port de Sóller (koty są tego dowodem. W Port de Sóller nie natrafiamy na żadnego, który leżałby spokojnie w zatłoczonych okolicach). Fornalutx na pozór nie ma dużo do zaoferowania. Ma piękne hotele, sklepy, a nawet swój własny port, ale nie doświadczymy tu gwaru dyskotek.

Z tego względu dla wielu Fornalutx może wydać się nudny i z pewnością nie zgodzi się z nami co do tego, że miasto to swoją atrakcyjnością przewyższa słynną Valldemossę. W przeciwieństwie do niej Fornalutx ma do zaoferowania więcej historycznego piękna, którego, na razie nie zakryły szyldy sklepów ze souvenirem.



HISTORIA FORNALUTX


Fornalutx jest nie tylko miasteczkiem, ale i gminą. Powstał, jako islamskie wioska przeznaczona do uprawy roli oraz hodowli zwierząt. Leży na masywie Puig Major, które szczyt ma 1436 metrów nad poziomem morza. Kiedyś Fornalutx należał do gminy Sóller, lecz w 1812 roku Fornalutx dostał miano niezależnej gminy. W 2016 roku miasteczko zamieszkiwało około 680 osób.




JAK DOJECHAĆ DO FORNALUTX


Z Sóller trzymać się drogi MA-2121 albo wybrać się autobusem 212, który jedzie do wsi niecałe 10 minut. Bus jeździ na trasie Port de Sóller, przez Sóller, oraz l'Horta de Biniaraix, aż do Fornalutx.

Można również iść pieszo. Chociaż warto uważać na wąskich ulicach. Dużo aut jeździ po nich dosyć szeroko. 

Cena biletu autobusowego to około 1,50 EURO. 





_________________________________________________




1 komentarz:

  1. Widze, ze dobrze wybralam - nie mialam czasu na Valdemosse i Soller&Fornalutx, musialam wybrac jedno z dwoch i zdecydowalam sie wlasnie na to ostatnie. Tez zachwycilo mnie Fornalutx, chociaz poza sezonem jest tam zdecydowanie pusto i o tych kawiarenkach i sklepikach w centrum nie ma co marzyc :)

    OdpowiedzUsuń

Adbox