To niewielkie miasto leży wysoko w górach, około 100 km od Malagi. I gdy spacerujesz jego uliczkami, wszystko wydaje się całkiem zwyczajne — białe domy, place z kawiarniami, trochę turystów, trochę lokalnych mieszkańców. A potem nagle dochodzisz do krawędzi… i okazuje się, że całe miasto przecięte jest gigantycznym wąwozem.
Ten wąwóz nazywa się El Tajo Gorge i ma około 120 metrów głębokości. Na jego dnie płynie rzeka Guadalevín River, która przez setki lat powoli rozcinała skałę. I właśnie przez tę przepaść prowadzi najbardziej znany symbol miasta — Puente Nuevo.
Spis treści
O Ronda
Dzisiejszy most w Ronda nie był wcale pierwszym.
W XVIII wieku mieszkańcy miasta postanowili połączyć dwie części Ronda solidną przeprawą przez wąwóz. Pierwszy most powstał w 1735 roku, ale budowano go w pośpiechu. I niestety nie skończyło się to dobrze.
W 1741 roku konstrukcja zawaliła się, a wraz z nią runęło w przepaść kilkadziesiąt osób. W mieście długo mówiło się o tej katastrofie i przez lata nikt nie chciał podejmować kolejnej próby.
Dopiero kilkanaście lat później zdecydowano, że spróbują jeszcze raz ale tym razem porządnie.
Budowa nowego mostu
Budowę obecnego mostu rozpoczęto w 1759 roku. Projekt przygotował architekt José Martín de Aldehuela, który zaproponował znacznie solidniejszą konstrukcję z ogromnych kamiennych bloków.
Najciekawsze jest to, że kamień wydobywano… z samego dna wąwozu. Potem przy pomocy systemu lin i bloczków transportowano go kilkadziesiąt metrów w górę.
Budowa trwała aż 34 lata i zakończyła się dopiero w 1793 roku. Dzisiaj most ma około 98 metrów wysokości i łączy starą, historyczną część miasta z nowszą dzielnicą.
Co ciekawe, w środku mostu znajduje się pomieszczenie, które przez lata pełniło różne funkcje — było tam więzienie, później magazyn, a dziś małe muzeum opowiadające historię budowy.
Jak na XVIII wiek, to była naprawdę imponująca konstrukcja. Przez pewien czas był to nawet jeden z najwyższych mostów na świecie.
Co zobaczyć w Ronda oprócz mostu
Choć większość osób przyjeżdża tu głównie dla mostu, samo miasto też jest bardzo przyjemne do spacerowania.
Warto zajrzeć do starej części miasta, gdzie wciąż widać wpływy arabskie — wąskie uliczki, kamienne domy i małe place. Niedaleko znajduje się też jedna z najstarszych aren walk byków w Hiszpanii — Plaza de Toros de Ronda, zbudowana w XVIII wieku.
Dobrze jest też zejść na ścieżkę w dół wąwozu. Dopiero stamtąd widać skalę całej konstrukcji i to, jak ogromny jest most nad przepaścią.
Najważniejsze zabytki Ronda z czasów arabskich
Ronda przez kilka stuleci znajdowała się pod panowaniem muzułmanów. Arabowie zdobyli miasto w VIII wieku i rządzili nim aż do 1485 roku, kiedy zostało przejęte przez wojska chrześcijańskie podczas rekonkwisty. W tym czasie Ronda była ważnym ośrodkiem w górzystej części Andaluzji i pełniła funkcję miasta obronnego. ([Ronda])
Choć po zdobyciu miasta wiele budowli zostało przebudowanych lub zastąpionych chrześcijańskimi kościołami i pałacami, kilka miejsc do dziś przypomina o czasach, gdy Ronda należała do świata arabskiego.
Jednym z najciekawszych jest Casa del Rey Moro i znajdująca się pod nim słynna La Mina – system schodów wykutych w skale wąwozu El Tajo Gorge. Konstrukcja powstała w XIV wieku i prowadzi aż do rzeki Guadalevín River. Dzięki temu mieszkańcy mogli w czasie oblężenia czerpać wodę, nie opuszczając murów miasta.
Bardzo dobrze zachowały się także Baños Árabes, czyli arabskie łaźnie z XIII–XIV wieku. To jeden z najlepiej zachowanych tego typu obiektów w całej Andaluzji.
Pałac Mondragón
Jednym z najstarszych i najbardziej charakterystycznych budynków w Ronda jest Pałac Mondragón. Powstał w XIV wieku, kiedy miasto znajdowało się jeszcze pod panowaniem Maurów. Według historyków rezydencję zbudowano dla arabskiego władcy regionu – króla Abomelika (Abd al-Malika).
Po zdobyciu miasta przez chrześcijan w 1485 roku pałac nie został zniszczony, jak wiele innych budowli, ale przejęty i przebudowany przez nowych właścicieli. W kolejnych stuleciach mieszkały tu różne arystokratyczne rodziny, a sam budynek stopniowo zyskiwał elementy stylu renesansowego i barokowego.
Do dziś można tu zobaczyć charakterystyczne dziedzińce z arkadami, dekoracyjne sufity w stylu mudéjar oraz ogrody inspirowane architekturą arabską. Z tyłu pałacu znajduje się też taras z widokiem na wąwóz i okoliczne góry.
Obecnie w pałacu mieści się Muzeum Miejskie Ronda, w którym można zobaczyć wystawy dotyczące historii regionu – od czasów prehistorycznych, przez okres rzymski, aż po epokę panowania Maurów i późniejszą historię miasta.
Casa del Rey Moro i słynna „Mina”
Jednym z najbardziej niezwykłych miejsc w Ronda jest Casa del Rey Moro, czyli „Dom Króla Maurów”. Nazwa może trochę mylić, bo sam pałac w obecnej formie powstał dopiero po rekonkwiście, ale miejsce słynie z czegoś zupełnie innego – z tzw. La Mina, czyli wodnej kopalni.
To niezwykła konstrukcja wykuta bezpośrednio w skale wąwozu El Tajo. Powstała prawdopodobnie na początku XIV wieku, kiedy miasto znajdowało się pod panowaniem muzułmanów.
W praktyce była to ogromna klatka schodowa prowadząca z miasta aż do poziomu rzeki Guadalevín. Ma ponad 200 stopni i schodzi głęboko w dół wąwozu. Dzięki niej mieszkańcy mogli w razie oblężenia zdobywać wodę bez opuszczania murów miasta.
Dziś można zejść tą trasą niemal do samego dna wąwozu. Schody są strome, ale widok na pionowe ściany skał robi naprawdę duże wrażenie.
Puente Viejo – stary most Ronda
Choć większość turystów kojarzy Ronda z ogromnym Puente Nuevo, w mieście są jeszcze dwa inne mosty nad wąwozem. Jednym z nich jest Puente Viejo, czyli „Stary Most”.
Powstał prawdopodobnie w czasach arabskich i przez wiele stuleci był jedną z najważniejszych przepraw między częściami miasta. Po zdobyciu Ronda przez chrześcijan most został poważnie uszkodzony, a później kilkakrotnie go odbudowywano.
Dzisiejsza konstrukcja ma jeden kamienny łuk o średnicy około 10 metrów i znajduje się około 31 metrów nad rzeką Guadalevín.
To właśnie stąd często robi się jedne z najładniejszych zdjęć wąwozu i samego Puente Nuevo. Z tego miejsca dobrze widać skalę skał i to, jak wysoko nad nimi wisi największy most miasta.
Baños Árabes – arabskie łaźnie
Jednym z najlepiej zachowanych zabytków z czasów muzułmańskich w całej Andaluzji są arabskie łaźnie w Ronda. Zbudowano je w XIII lub XIV wieku, kiedy miasto znajdowało się pod panowaniem Maurów.
Łaźnie były ważną częścią życia codziennego – nie tylko ze względów higienicznych, ale też społecznych. Spotykano się tu, rozmawiano i odpoczywano, trochę jak w dawnych łaźniach rzymskich.
Cały kompleks składa się z trzech pomieszczeń o różnej temperaturze:
sali z zimną wodą,
sali z wodą ciepłą,
oraz sali z gorącą parą.
Największa jest sala ciepła, której sufit podtrzymują kamienne łuki. W sklepieniu znajdują się małe otwory w kształcie gwiazd, przez które wpada światło – dzięki temu wnętrze ma bardzo charakterystyczny klimat.
Co ciekawe, do dziś zachował się również system doprowadzania wody do łaźni – z kołem wodnym i akweduktem.
Minaret św. Sebastiana
Jedną z niewielu budowli w Ronda, które bezpośrednio przypominają o czasach muzułmańskich, jest Minaret św. Sebastiana.
W średniowieczu był to minaret stojący przy meczecie. Po zdobyciu miasta przez chrześcijan meczet przebudowano na kościół, a sam minaret przekształcono w dzwonnicę. Takie zmiany były zresztą dość typowe w Andaluzji – wiele dawnych meczetów zamieniono na świątynie chrześcijańskie.
Dziś jest to jedna z niewielu konstrukcji tego typu, które zachowały się w Ronda. Budowla jest stosunkowo niewielka, ale dobrze pokazuje, jak wyglądała architektura miasta w czasach, gdy Ronda należała do świata islamu.
Interesuje cię Andaluzja? Zobacz również: