Na Kaszuby pojechaliśmy właściwie przez przypadek — zaproszenie na wesele znajomych dało nam pretekst, żeby zostać na Pomorzu kilka dni dłużej. 🙂 Pierwszego dnia planowaliśmy tylko spacer po lesie. Skończyło się na kajaku, pysznym pstrągu po kaszubsku i zachodzie słońca, przy którym zupełnie zapomnieliśmy sprawdzić telefon. Nic nadzwyczajnego, a jednak coś sprawiło, że przestaliśmy liczyć …









