Pierwszego dnia na Malcie, tuż po wynajęciu auta, Kamil przez dobre pięć minut siedział i nie ruszał. Nie dlatego, że coś się popsuło. Po prostu patrzył na kierownicę po prawej stronie i próbował sobie przypomnieć, jak właściwie jeździ się po drugiej stronie ulicy. Ja siedziałam obok. Bez prawa jazdy, więc moja rola była dość ograniczona …









