Poranek nad Motławą zaczyna się od światła. Najpierw nieśmiało odbija się w wodzie, potem wspina po cegłach spichlerzy, aż w końcu rozlewa się po Długim Pobrzeżu. W tej scenerii łatwo zapomnieć, że Gdańsk to nie tylko współczesne miasto turystyczne, ale przede wszystkim dawna brama do świata północnej Europy. Kiedyś tętnił tu handel, który decydował o …









