„Co my szukamy w tym mieście?” — pyta mnie Kamil.„No skały, szukamy ogromnej skały” — odpowiadam zgodnie z prawdą. Rozglądam się po ulicach, wychylając się przez mury obronne, aby spojrzeć w dół na miasto — trochę jak szalona, bo też trochę się tak czuję. Oszukali mnie — myślę już sobie — bo tu żadnej uliczki …









