Stoisz na chodniku, słyszysz angielski, widzisz czerwone budki telefoniczne jak żywcem wyjęte z Londynu, a jeszcze pięć minut temu jadłaś tapas po hiszpańsku. Gibraltar jest dziwny. Naprawdę dziwny. I właśnie przez to jest tak ciekawy.
My pojechaliśmy tam na jeden dzień. I to był błąd, ogromny błąd. Niby zdążyliśmy zobaczyć najważniejsze miejsca, ale zabrakło czasu na to, co w takich miejscach lubimy najbardziej — czyli kręcenie się bez planu, przystawanie tylko dlatego, że widok nagle wbija w ziemię, siedzenie i patrzenie, jak statki przecinają cieśninę w tę i w tamtą stronę. Już wtedy wiedzieliśmy, że trzeba tu wrócić.

Dlatego powstał ten artykuł. Jeśli planujesz Gibraltar, albo dopiero sprawdzasz, czy w ogóle warto tam pojechać, to poniżej masz miejsca, które naszym zdaniem nie można ominąć. Zaparz sobie kawę, bo będzie sporo do czytania.

gibraltar, uliczki w gibraltarze

Geograficznie to południe Hiszpanii. Politycznie jednak od 1713 roku terytorium Wielkiej Brytanii. Wszystko przez wojnę o sukcesję hiszpańską i traktat z Utrechtu. Hiszpania próbowała to później odzyskać, Brytyjczycy nie mieli zamiaru oddawać, a mieszkańcy w referendach mówili jasno — zostajemy przy Wielkiej Brytanii, dziękujemy. I tak to się ciągnie do dziś.

Skała Gibraltarska

Nie ma sensu udawać, że zaczniemy od czegoś innego. Skałę widać dużo wcześniej, zanim w ogóle przekroczysz granicę. W pewnym momencie po prostu rośnie przed tobą ogromna, wapienna ściana. Super to wygląda.
Skała Gibraltarska ma 426 metrów wysokości i totalnie dominuje nad wszystkim dookoła. Nieważne, gdzie jesteś, ona i tak jest gdzieś w tle. Możesz wjechać kolejką linową (szybciej, ale w 2026 jest zamknięta), wejść pieszo, jeśli masz ochotę poćwiczyć trochę swoją kondycję, bo w wielu miejscach jest mocno pod górkę, albo wjechać prywatną taksówką. My wybraliśmy opcję ambitną i nie żałujemy, choć nogi pamiętały to jeszcze następnego dnia.

Na górze? Widoki, które serio robią wrażenie. Przy dobrej pogodzie widać wybrzeże Afryki. Stoisz w Europie i patrzysz na Maroko. Wyjątkowe uczucie.

Spokojnie można tu spędzić kilka godzin. To nie jest tylko jeden taras widokowy i „dobra, lecimy dalej”. To rezerwat przyrody, klify, ścieżki, tunele, różne punkty widokowe i miejsca, gdzie naprawdę chce się usiąść i po prostu popatrzeć na morze i statki przecinające cieśninę.

Wejście na teren rezerwatu jest płatne 30 euro za osoby dorosłe, 22 euro za dzieci. Bobaski nie płacą nic. Koszt wjazdu taksówką to 26 euro za osobę.

gibraltar, paszport czy dowód, widok na zatokę gibraltarską
gibraltar atrakcje
gibrartar, skała gibraltarska
gibraltar, skała gibraltarska, lotnisko gibraltar

Czy Polacy mogą wjechać na Gibraltar na dowód osobisty?

Tak — obywatele Polski mogą wjechać na Gibraltar na podstawie ważnego dowodu osobistego.
Choć Gibraltar jest terytorium brytyjskim, przy wjeździe z Hiszpanii (czyli drogą lądową z La Línea de la Concepción) wystarczy dowód osobisty.

Europa Point. Czy z Gibraltaru widać Afrykę?

To miejsce jest symbolem położenia Gibraltaru.
Europa Point to najdalej wysunięty na południe punkt terytorium. Stąd widać Afrykę tak wyraźnie, że momentami wydaje się, jakby była na wyciągnięcie ręki. I tak — przy dobrej pogodzie z punktu Europa Point można zobaczyć wybrzeże Afryki, a dokładniej góry Maroka po drugiej stronie Cieśniny Gibraltarskiej.

Znajduje się tu charakterystyczna latarnia morska oraz meczet Ibrahim-al-Ibrahim, jeden z największych meczetów w Europie Zachodniej. I to właśnie tutaj najmocniej czuć, że Gibraltar leży na styku światów.
My trafiliśmy tu pod wieczór, kiedy światło było miękkie, a wiatr mocniejszy. I uznaliśmy, że to jedno z tych miejsc, gdzie warto chwilę posiedzieć. Bez pośpiechu. Po prostu popatrzeć na linię horyzontu i pomyśleć, jak niewiele dzieli dwa kontynenty.

Windsor Suspension Bridge

Windsor Suspension Bridge to wiszący most rozciągnięty nad wąwozem, wysoko, bardzo wysoko. Ma około 70 metrów długości i kiedy na niego wchodzisz, to czujesz, że on naprawdę… wisi. Lekko się buja, delikatnie pracuje z każdym krokiem. Niby stabilny, ale jednak przypomina ci, że pod tobą jest sporo powietrza. Widoki? Konkretne. Z jednej strony skała, z drugiej morze, gdzieś w tle Hiszpania.

gibraltar, Windsor Suspension Bridge
gibraltar

Apes’ Den

Jeśli chcesz zobaczyć małpy z bliska (i nie boisz się ich, tak jak ja), to właśnie tutaj zawsze na nie trafisz.

Apes’ Den to miejsce na terenie rezerwatu, gdzie magoty najczęściej się zbierają. Siedzą na murkach, barierkach, znakach drogowych. Wyglądają, jakby obserwowały turystów z lekkim politowaniem.

To jest ten punkt, gdzie aparat idzie w ruch co trzy sekundy. Małpa ziewa — zdjęcie. Mała małpa czepia się mamy — zdjęcie. Małpa siedzi tyłem i patrzy w morze jak filozof — oczywiście zdjęcie.

Ale to są dzikie zwierzęta. Potrafią wskoczyć na ramię, usiąść na dachu samochodu, sprawdzić, czy w torbie nie masz czegoś ciekawego. Trzeba mieć oczy dookoła głowy i zero jedzenia na widoku.

gibraltar, skała gibraltarska

World War II Tunnels

A teraz coś zupełnie innego. Bo Gibraltar to nie tylko widoki i natura, ale też bardzo konkretna historia. World War II Tunnels to system podziemnych korytarzy wydrążonych w czasie II wojny światowej. I kiedy mówię „system”, mam na myśli naprawdę rozbudowaną sieć tuneli, w której spokojnie mogło funkcjonować całe zaplecze wojskowe.

Podczas wojny stacjonowały tu tysiące żołnierzy. Były magazyny, sale operacyjne, miejsca do spania. Wszystko ukryte w środku Skały. Chodzisz tymi korytarzami i nagle Gibraltar przestaje być tylko ładnym punktem na mapie. Zaczynasz widzieć, jak strategiczne było to miejsce — kontrola nad Cieśniną Gibraltarską to była (i nadal jest) poważna sprawa.

Jaskinia św. Michała

Ogromna komora, naciekowe formacje, które rosły tysiące lat, a do tego podświetlenie w różnych kolorach, które zmienia całą atmosferę co kilka minut. Trochę jak być w jaskini i na koncercie jednocześnie.

I właśnie – czasem naprawdę są tam koncerty. Główna komora ma świetną akustykę, więc raz na jakiś czas odbywają się tam wydarzenia muzyczne. My nie mieliśmy szczęścia trafić na żadne, ale samo wyobrażenie sobie muzyki odbijającej się od tych ścian — to musi być coś. Spacer po jaskini nie zajmuje dużo czasu, ścieżki są wygodne i dobrze oświetlone, więc nie trzeba się szykować na jakąś ekspedycję. Ale warto zaplanować chwilę, żeby po prostu postać i popatrzeć. Jedna rzecz – w środku jest chłodniej i wilgotniej niż na zewnątrz, więc jakaś bluza czy lekka kurtka się przyda, nawet jeśli na górze skały świeci słońce i jest ciepło.

Plaża Catalan Bay

Catalan Bay to trochę taki sekret Gibraltaru. Większość ludzi skupia się na skale, małpach i tunelach, a ta plaża leży po drugiej stronie i jakby trochę czeka, aż ktoś ją odkryje. A warto.

To mała wioska rybacka, z piaskiem, kolorowymi domkami i tym luźnym, wakacyjnym klimatem, gdzie nikt się nigdzie nie spieszy. Inny rytm niż w centrum. Mniej turystów, mniej gwaru, więcej… po prostu siedzenia i patrzenia na morze.

Main Street

Main Street to główna ulica handlowa Gibraltaru. I nagle masz wrażenie, że ktoś przeniósł kawałek brytyjskiego miasteczka na południe Hiszpanii i wystawił go na słońce. Są czerwone budki telefoniczne, angielskie szyldy, puby, sklepy z herbatą i pamiątkami z Union Jackiem. Main Street to deptak, więc spaceruje się tu spokojnie. Trochę zakupowo (Gibraltar kusi niższymi podatkami, więc elektronika, perfumy czy alkohol często wychodzą taniej), trochę obserwacyjnie. To też dobre miejsce, żeby zobaczyć codzienny Gibraltar.

gibraltar, uliczki w gibraltarze
gibraltar
Powered by GetYourGuide

Interesuje cię Gibraltar lub Andaluzja? Zobacz również:

czy trzeba paszport na gibraltar
Czy trzeba paszport na Gibraltar?
la giralda, sewilla, hiszpania
Atrakcje w Sewilla, które warto zobaczyć
Setenil de las Bodegas, czy warto zobaczyć. Andaluzja Hiszpania
Setenil de las Bodegas, czy warto zobaczyć?

Zajrzyj na nasze media społecznościowe, po więcej:

Może również Ci się spodoba

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *