Pierwszego dnia na Malcie, tuż po wynajęciu auta, Kamil przez dobre pięć minut siedział i nie ruszał. Nie dlatego, że coś się popsuło. Po prostu patrzył na kierownicę po prawej stronie i próbował sobie przypomnieć, jak właściwie jeździ się po drugiej stronie ulicy.

Ja siedziałam obok. Bez prawa jazdy, więc moja rola była dość ograniczona – mogłam kibicować, nagrywać vloga i ewentualnie przypominać, że chyba właśnie jedziemy pod prąd. Kilka minut później ruszyliśmy. Krzywo, trochę za ostrożnie i z minami ludzi, którzy zaczynają żałować swojej decyzji. Ale ruszyliśmy.

Po kilku dniach prawa strona kierownicy przestała robić na nas większe wrażenie.

I właśnie od tego zaczęłabym, jeśli zastanawiasz się nad wynajęciem samochodu na Malcie. Bo na początku największym problemem wcale nie musi być cena czy wybór wypożyczalni.

W tym tekście zebrałam nasze doświadczenia z jazdy po Malcie. Ile kosztował nas wynajem samochodu, jak wygląda prowadzenie auta na wyspie, gdzie pojawiają się największe problemy z parkowaniem i na co zwrócić uwagę, zanim odbierzesz kluczyki.

malta autem. wynajęcie auta na malcie, jak jeździ się po malcie

Autobusy na Malcie kursują często i tego im nie można odmówić. Ale mają jedną wadę. Jeżdżą tam, gdzie chcą, nie tam, gdzie chcesz ty. Czekaliśmy kiedyś na przystanku pod lotniskiem ponad godzinę, według rozkładu miały przejechać w tym czasie dwa autobusy. Nie przejechał żaden. Nam się super nie spieszyło, ale obok nas stał turysta z Niemiec, który tego dnia miał zaplanowane trzy różne miejsca na wybrzeżu. Pewnie zdążył zobaczyć jedną.

My zwykle więc, jeśli jest taka możliwość, poruszamy się samochodem. Jeżeli zależy ci na tym, żeby zobaczyć więcej niż Valletta, Mdinę i jedną plażę to auto się opłaca. Dociera się nim do miejsc, do których autobus w ogóle nie jedzie , np: małych zatoczek na południu wyspy, punktów widokowych na klifach Dingli, wiosek w głębi lądu, gdzie turyści pojawiają się rzadko.

Jest jeszcze coś, o czym mało kto pisze wprost. Malta jest mała, ale pofałdowana i rozciągnięta. Z Valletty do Mellieħa jedzie się bite pół godziny, a doliczając przesiadki autobusowe, spokojnie może to być dwie. Autem to samo pokonuje się bez czekania na nikogo. Jeśli podróżujesz z dziećmi albo masz w planach więcej niż trzy, cztery przystanki dziennie, wynajem szybko się zwraca. Nie tylko finansowo, ale przede wszystkim czasowo.

Nie warto go za to brać, jeśli twój plan to dwa, trzy dni skupione wyłącznie wokół Sliemy, Valletty i Trzech Miast. Tam i tak lepiej sprawdza się prom albo spacer, a parkowanie, o czym niżej, potrafi zepsuć humor.

Ile kosztuje wynajęcie auta na Malcie?

Ceny na Malcie są zaskakująco niskie jak na europejskie standardy. Mały samochód, w typie Toyoty Yaris albo podobnego hatchbacka, wynajmiemy średnio za około 40–90 zł za dobę, a w niskim sezonie, czyli zimą, ceny potrafią spaść nawet do 35–40 zł na dzień. Samochód średniej klasy to zwykle 100–140 zł na dobę, a jeśli marzy ci się SUV albo coś większego na rodzinny wyjazd, licz się z kwotą rzędu 250–350 zł dziennie, choć w czerwcu zdarzają się promocje schodzące grubo poniżej tego pułapu.

Jeśli planujesz przylot w środku lata, rezerwuj z wyprzedzeniem. Tak miesiąc nawet więcej przed wylotem to rozsądne minimum, bo może się okazać, że na przykład nie będzie już totalnie dostępnych małych aut, które jednak najczęściej są wypożyczane.

My zawsze porównujemy oferty przez wyszukiwarki typu DiscoverCars, zamiast rezerwować bezpośrednio na stronie jednej wypożyczalni. Różnice w cenie za identyczny model potrafią sięgać kilkudziesięciu procent, a system łatwo pokazuje, która opcja ma ubezpieczenie już wliczone w cenę, a która dolicza je osobno przy odbiorze.

Jak jeździ się po Malcie?

Tu oddaję głos Kamilowi, bo to on siedział za kierownicą przez cały nasz pobyt.

Jeździ się spokojnie. Drogi między miejscowościami zwykle szerokie i w dobrym stanie. Jest tylko jeden haczyk, a właściwie tysiąc haczyków. Malta uwielbia ronda. Są wszędzie. Małe, duże, podwójne, czasem dwa w odległości stu metrów od siebie. Przez pierwszy dzień liczyliśmy je dla zabawy. Po trzecim dniu przestaliśmy zwracać na nie uwagę, bo stały się tak naturalną częścią jazdy jak światła drogowe.

Na co uważać przy wynajmie auta na Malcie?

Największą pułapką nie jest sama jazda, tylko papierologia przy odbiorze samochodu. Wypożyczalnie na Malcie – zwłaszcza te mniejsze, lokalne – lubią dosprzedawać dodatkowe ubezpieczenia na miejscu, tłumacząc, że podstawowa polisa z rezerwacji online w praktyce niewiele pokrywa. Warto wcześniej dokładnie sprawdzić, jaka jest wysokość udziału własnego (excess) w szkodzie – czasem to równowartość kilku tysięcy złotych, blokowana na karcie kredytowej jako kaucja.

Zanim odjedziecie z parkingu, obejdźcie auto dookoła i sfotografujcie każdą rysę, wgniecenie i zarysowanie felgi. Najlepiej z datą widoczną w telefonie albo krótkim nagraniem wideo. To jedna z tych rzeczy, których żałuje się dopiero przy zwrocie samochodu, kiedy pracownik wypożyczalni nagle znajduje rysę, o której nikt wcześniej nie wspominał.

Druga sprawa to wiek kierowcy i staż prawa jazdy – większość wypożyczalni wymaga ukończonych 21, a czasem 25 lat, oraz co najmniej roku, dwóch lat posiadania prawa jazdy. Młodsi kierowcy albo ci ze świeżym dokumentem często dostają dopłatę do polisy, tzw. young driver surcharge. Trzecia sprawa to polityka paliwa – Malta rozliczana jest zwykle w systemie full-to-full, czyli odbierasz auto z pełnym bakiem i oddajesz z pełnym.

Parkingi na Malcie

Parkowanie to najsłabszy punkt jazdy autem po wyspie – i szczerze mówiąc, jedyny moment, w którym żałowaliśmy decyzji o wynajmie. Sieć dróg jest gęsta, ale liczba miejsc parkingowych rośnie znacznie wolniej niż liczba samochodów na wyspie, więc w takich miejscowościach jak Sliema, St. Julian’s czy Gżira o wolne miejsce przy ulicy potrafi być naprawdę trudno, zwłaszcza wieczorem.

W popularnych turystycznych miejscowościach obowiązują strefy płatnego parkowania, zwykle od poniedziałku do soboty, oznaczone odpowiednim malowaniem krawężnika. Płaci się przez aplikację mobilną albo w parkomacie, a stawki są symboliczne w porównaniu z zachodnią Europą. Poza tymi strefami, przy większości atrakcji – klifach, zatoczkach, świątyniach megalitycznych – znajdują się bezpłatne parkingi publiczne, czasem po prostu wyasfaltowany kawałek pola.

I ważna rzecz, którą nadal widzimy na forach o Malcie, robi bardzo dużo osób. Nigdy nie zostawiajcie w samochodzie niczego wartościowego na widoku, nawet na chwilę. To nie jest specyfika Malty bardziej niż innych krajów śródziemnomorskich, ale przy tak intensywnym ruchu turystycznym warto o tym pamiętać.

Przewodnik po Valletcie
popeye village malta, czy warto zobaczyć
Jak samemu zorganizować wyjazd na Maltę?
marsaxlokk czy warto zobaczyć, łodzie luzzu
Marsaxlokk. Czy warto jechać do rybackiej wioski na Malcie?

Zajrzyj na nasze media społecznościowe po więcej ciekawej treści:

Może również Ci się spodoba

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *