Choć powierzchniowo Valletta jest naprawdę niewielka, kryje w sobie ponad 300 zabytków — i właśnie dlatego trafiła na listę UNESCO. Już po kilku minutach spaceru rozumieliśmy, dlaczego tyle osób się nią zachwyca. Jasne, surowe kamienice, wąskie uliczki schodzące prosto ku portowi, te słynne kolorowe balkony.
Kiedy skręcaliśmy jednak w boczne ulice, trochę dalej od głównych atrakcji, trafialiśmy na zupełnie inne miasto. Kamienice nie do końca odremontowane, miejscami wyraźnie zmęczone czasem — ale ewidentnie żywe, bo ktoś tam mieszka i po prostu żyje.
I to nie przypadek, że te dwie Valletty tak bardzo się od siebie różnią. Mieszkańców w stolicy ubywa od lat — na początku wieku było ich ponad 7 tysięcy, dziś zostało niewiele ponad 5. I to głównie sami Maltańczycy się stąd wyprowadzają, a na ich miejsce częściej wprowadzają się obcokrajowcy.
Powodów jest kilka. Remont kamienicy w zabytkowym mieście to droga i skomplikowana sprawa, więc część budynków po prostu stoi pusta — łatwiej nic z nimi nie robić, niż przejść przez cały proces konserwatorski. Do tego dochodzą stare przepisy czynszowe, przez które właścicielom bardziej opłaca się trzymać mieszkanie puste niż je wynająć na starych zasadach. A jeszcze w latach 90. sporo mieszkań w Valletcie zamieniono po prostu na biura — dopiero nowe przepisy z początku lat 2000. to ograniczyły.
No i turystyka. Statystycznie na 100 mieszkańców Valletty przypada dziś średnio prawie 70 turystów rocznie, a w sierpniu, na szczycie sezonu, ponad 80. Do centrum można wjechać właściwie tylko z przepustką dla mieszkańców — reszta zostawia auto na parkingach za bramami miasta. Coraz więcej mieszkań zamienia się też w krótkoterminowe wynajmy dla turystów. Dla kogoś, kto tu mieszka na stałe, to codzienne życie w mieście, które przez większość roku należy bardziej do gości niż do niego.
Więc kiedy trafiasz na uliczkę z praniem zamiast kwiatów na balkonach, patrzysz właściwie na to, co z tego miasta jeszcze zostało dla ludzi, którzy tu naprawdę mieszkają.
Ale skoro już wiesz, jaka naprawdę jest Valletta, to teraz pokażemy Ci konkretnie, od czego zacząć spacer, jeśli masz tu tylko jeden dzień. Bo mimo że najlepsza Valletta to ta bez planu, kilka miejsc po prostu trzeba znać, więc poznajmy atrakcje Valletty, które warto zobaczyć!
Spis treści
Valletta w 1 dzień – plan zwiedzania
Historia Valletty
Miasto zostało założone w 1566 roku przez Wielkiego Mistrza Jeana de la Valette, od którego jak pewnie nietrudno zgadnąć, Valletta wzięła swoją nazwę. Chociaż pierwszy budynek stanął na półwyspie dużo wcześniej, to mówi się, że właśnie rok 1566 rozpoczął życie w mieście. Kilka lat wcześniej, w 1552 roku, w obawie przed atakami Osmanów zbudowano na samym cyplu Fort Świętego Elma, który stoi w mieście po dziś dzień i jest otwarty dla zwiedzających. Obawy były uzasadnione, ponieważ już w 1565 roku nastąpiło Wielkie Oblężenie Malty, podczas którego Imperium Osmańskie próbowało podbić całą wyspę, kontrolowaną wtedy przez Zakon Maltański, inaczej nazywany joannitami.
Zakon wygrał oblężenie, a Mistrzem ogłoszono Jeana de la Valette. To zwycięstwo stało się jednym z najsłynniejszych wydarzeń szesnastowiecznej Europy. Po wygranej Jean natychmiast zabrał się za rozbudowę miasta i jeszcze bardziej starał się umocnić pozycję Zakonu na Malcie.
Od tamtego czasu Valletta przetrwała wiele burzliwych wydarzeń i jest dzisiaj uznawana za jedno z najlepiej zachowanych renesansowych miast w Europie, z przeważającą architekturą w stylu barokowym.
Fontanna Trytona
Spacer zaczynamy jeszcze przed samą bramą miasta, bo trudno przejść obojętnie obok fontanny Trytona. Stoi tu od 1959 roku i to właściwie pierwsza rzecz, jaką widzisz, zanim jeszcze wejdziesz do Valletty.
Trzej Trytoni — mitologiczni synowie boga morza — trzymają nad głowami ogromną misę. Autor, Vincent Apap, nie robił tego przypadkiem: to miał być hołd dla siły morza i dla tego, jak bardzo Malta jest z nim związana. Inspiracją była rzymska Fontana delle Tartarughe, choć na pierwszy rzut oka trudno to skojarzenie wyłapać.
Ciekawostka, którą mało kto zna: fontanna stoi dokładnie tam, gdzie kiedyś była XVII-wieczna luneta broniąca głównych bram miasta. Podobno spora część tamtych fortyfikacji nadal leży pod ziemią, tuż pod stopami turystów robiących sobie zdjęcia.
Brama Miejska
Żeby wejść do Valletty, musisz przejść przez Bramę Miejską i to jest moment, który albo Cię zachwyci, albo zirytuje, bo raczej nie ma tu opcji pośredniej.
Ta konkretna brama stoi tu od 2014 roku i wygląda zupełnie inaczej niż to, co większość ludzi wyobraża sobie pod hasłem „zabytkowa brama do miasta”. Zamiast ozdobnej konstrukcji, mamy surowy wyłom w bastionach, obudowany masywnymi blokami kamienia. Kiedy się przez nią przechodzi, robi wrażenie: jest monumentalna, trochę przytłaczająca, zupełnie nie w stylu reszty barokowej Valletty. Część osób porównuje ją do fasady świątyni w Edfu w Egipcie i twierdzi, że architektonicznie w ogóle tu nie pasuje.
I szczerze, mają trochę racji, ale to też pokazuje, że Valletta wcale nie boi się nowoczesności, mimo statusu UNESCO.
Warto wiedzieć, że to dopiero piąta brama w tym miejscu. Poprzednia, czwarta, była tak krytykowana przez architektów, że nazywano ją „architektoniczną klapą” — podobno bardziej przypominała wejście na bazar niż bramę do stolicy państwa. A pierwsza brama powstała jeszcze za czasów Jeana de la Valette, tego samego, dzięki któremu w ogóle powstało to miasto.
Parlament
Zaraz po przejściu przez bramę, po prawej stronie, trudno nie zauważyć budynku, który wygląda, jakby ktoś przeniósł go tu prosto z Egiptu. To nowy gmach Parlamentu Malty i to jeden z najbardziej kontrowersyjnych budynków na wyspie.
Powód jest prosty: koszt budowy. Wyniósł około 90 milionów euro, co dla wielu mieszkańców było i nadal jest trudne do przełknięcia. Część osób do dziś powtarza, że te pieniądze lepiej byłoby przeznaczyć na odbudowę Fortu Św. Elma, który realnie tego potrzebował. Szczerze mówiąc, gdy pierwszy raz zobaczyliśmy Parlament Malty, mieliśmy bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony imponuje rozmachem, z drugiej kompletnie odcina się od zabytkowej zabudowy Valletty.
Nie musisz wchodzić do środka. Sama bryła robi wrażenie z zewnątrz, a przy okazji to dobry punkt, żeby zatrzymać się na chwilę i zdecydować, w którą stronę pójdziesz dalej.
Najładniejsze punkty widokowe w Valletcie
Valletta jest mała, ale z widokami z punktu widokowego naprawdę nie ma co narzekać. Zdecydowanie najsłynniejszy jest Upper Barrakka Gardens – ogrody na szczycie murów obronnych, skąd rozciąga się panorama na Grand Harbour i leżące po drugiej stronie Trzy Miasta.
Jeśli jednak wolicie trochę spokojniejszy klimat, po kwadransie spaceru wzdłuż murów traficie na Lower Barrakka Gardens – mniej oblegane, bardziej kameralne i z widokiem na ujście portu zamiast na jego środek. A jeśli szukacie czegoś zupełnie poza utartą trasą, zajrzyjcie na Hastings Gardens po zachodniej stronie miasta – prawie zawsze cicho, a widok na Marsamxett Harbour i bezpośrednio na Sliemę też robi wrażenie.
Opera Królewska
Zaraz za Parlamentem, po tej samej stronie ulicy, zobaczysz coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak ruina, a w rzeczywistości jest jednym z ciekawszych miejsc w całej Valletcie. To pozostałości Opery Królewskiej, otwartej w 1866 roku.
Niecałą dekadę później budynek strawił pożar. Spłonęło wnętrze, choć fasada przetrwała. Odbudowano ją i opera działała dalej, aż do 1942 roku, kiedy naloty bombowe zniszczyły ją niemal doszczętnie. Przez dziesiątki lat ruiny po prostu tu stały. Dopiero w 2013 roku architekt Renzo Piano — ten sam, który zaprojektował nową bramę i parlament — zamienił to, co zostało, w teatr pod gołym niebem. Dziś odbywają się tu koncerty i wydarzenia kulturalne, a same kolumny i resztki murów robią większe wrażenie niż niejeden odrestaurowany zabytek.
Górne Ogrody Barrakka
Idąc dalej, dotrzecie do Górnych Ogrodów Barrakka. Jeżeli szukacie jednego z najpiękniejszych widoków, jakie Malta ma do zaoferowania, nie możecie ominąć tego miejsca. Z tarasu ozdobionego pięknymi, wysokimi kolumnami można zobaczyć panoramę na słynne Trzy Miasta: Birgu, Senglea i Cospicua. W zadbanym ogrodzie znajdziecie popiersia, posągi i tablice pamiątkowe.
Pod głównym tarasem, tam, gdzie widać ciąg armat, znajduje się salutująca bateria – jedyna taka w Europie. Niegdyś używano jej, by pozdrawiać wpływające do portu wojskowe okręty. Teraz każdego dnia organizowany jest pokaz, podczas którego o godzinie 12:00 i 16:00 odbywa się ceremonia wystrzału z armaty. Pokazy są całkowicie darmowe, ale jeśli chcecie być bliżej armat, musicie wykupić bilet w muzeum historycznym, które znajduje się pod ogrodami Barrakka. I jedna rada z naszego doświadczenia: przyjdź wcześniej, bo miejsc przy barierce szybko brakuje.
Lascaris War Room (opcjonalnie)
Dla fanów historii polecamy Lascaris War Room, znajdujące się w podziemnym kompleksie tuneli autentycznie wykorzystywanych podczas II wojny światowej. Kompleks ten był centrum operacyjnym dla aliantów, skąd koordynowano obronę Malty i operacje wojskowe na Morzu Śródziemnym. W Lascaris War Room odbywały się ważne narady wojenne, a pomieszczenia są wyposażone w oryginalne mapy, urządzenia łączności i dokumenty, które przeniosą was w czasy wojennej Malty.
Red Phone Booth and Balconies
Zaledwie trzy minuty od muzeum Lascaris znajdziecie słynne instagramowe miejsce z angielską budką telefoniczną na tle kamieniczki z czerwonymi balkonami.
Dolne Ogrody Barrakka
W Dolnych Ogrodach Barrakka zwykle jest znacznie mniej ludzi. Stąd również rozpościera się przepiękny widok na Wielki Port. Wewnątrz dostrzeżecie niewielki budynek neoklasycystyczny z kolumnami, będący pomnikiem Sir Alexandra Balla, który był pierwszym komisarzem Malty. Stąd także jest bardzo dobry widok na słynny Siege Bell War Memorial, czyli dzwon upamiętniający wszystkich poległych, którzy walczyli za Maltę. Dzwon został odsłonięty przez Jej Królewską Mość Królową Elżbietę w 1992 roku.
The Malta Experience
Jeśli podróżujecie po Malcie po raz pierwszy i pragniecie szybko poznać jej historię, warto wziąć pod uwagę The Malta Experience. Krótkometrażowy film zawiera zwięzły przegląd wydarzeń historycznych Malty, które wpłynęły na jej wyjątkowy charakter. Dzięki temu zrozumiecie i bardziej docenicie piękne budynki, uliczki oraz zakamarki Valletty. Atrakcja znajduje się tylko kawałek dalej od Ogrodów Barrakka. Koszt biletów to 16 euro dla osoby dorosłej. Film jest dostępny w wielu językach, w tym po polsku! 🙂
Narodowe Muzeum Wojny - Fort św. Elma
Narodowe Muzeum Wojny to najważniejsze muzeum o tej tematyce na Malcie. Oczywiście dla fanów historii polecamy również odwiedzić inne miejsca, jak chociażby Lascaris War Room, ale dla mniejszych fanatyków muzeum w forcie św. Elma będzie bardzo wyjątkowym przeżyciem. Wewnątrz znajdziemy wystawy z I oraz II wojny światowej, a także z epoki brązu. Całość jest podzielona na okresy historyczne, każdy z nich przedstawiony w przystępny sposób. Zobaczymy wiele artefaktów, jak pozostałe po wojnie bronie czy kostiumy.
Muzeum znajduje się wewnątrz fortu św. Elma, który odegrał kluczową rolę podczas Wielkiego Oblężenia Malty w 1565 roku. Był miejscem jednych z największych bitew, wytrzymując ciężkie bombardowania z tureckich armat. Ulokowany na półwyspie Sciberras, fort oferuje widok na cały Wielki Port oraz Morze Śródziemne.
Strait Street
Kontynuując spacer w głąb pięknej Valletty, warto zatrzymać się na chwilę na ulicy Strait. Jest to jedna z najbardziej popularnych uliczek dzięki swojej fascynującej historii. Między XIX a XX wiekiem Strait Street była centrum życia nocnego dla amerykańskich i brytyjskich wojskowych przebywających na Malcie, oraz lokalnych mieszkańców. Oczywiście ulica nie miała dobrej reputacji, ale patrząc wstecz, była miejscem, gdzie mieszało się wiele kultur, a było to w tamtych czasach bardzo wyjątkowe. Na ulicy Strait spotykali się ludzie z różnych krajów, różnych ras i wbrew pozorom byli ze sobą bardzo zintegrowani. To tutaj wielu Maltańczyków uczyło się języka angielskiego, a także rozwijała się scena muzyczna, zwłaszcza jazz (w Valletcie odbywa się coroczny festiwal jazzowy), gdy miejscowi muzycy naśladowali utwory sprowadzone z USA.
Grandmaster's Palace
Kilka kroków dalej znajdziemy Pałac Wielkiego Mistrza. Choć może nie jest to miejsce na długie zwiedzanie, warto go zobaczyć. Pałac został zbudowany między XVI a XVIII wiekiem dla Wielkiego Mistrza Zakonu św. Jana, a od roku 1912 służył jako siedziba parlamentu, zanim zbudowano nowy gmach, który widzieliście przy Bramach Miejskich Valletty. Obecnie Pałac pełni funkcję biura prezydenta Malty i część jego wnętrz jest otwarta dla zwiedzających. Fasada budynku jest prosta i surowa, utrzymana w stylu marinistycznym, lecz wnętrza są bogato zdobione. Wielka Sala Rady, znana również jako Sala Tronowa, jest ozdobiona pięknymi naściennymi malowidłami przedstawiającymi epizody z Wielkiego Oblężenia Malty.
Ciekawostką jest, że Pałac rzekomo jest nawiedzony, co potwierdzają liczne relacje odwiedzających, doświadczających paranormalnych zjawisk. Kilku pracowników meldowało się z doniesieniami o nietypowych dźwiękach, jak np. miauczenie kotów w pomieszczeniach, gdzie nie było zwierząt.
Cafe Cordina
Czas na przerwę na kawę? Najbardziej znaną kawiarnią w Valletcie jest Caffe Cordina, otwarta już w 1837 roku. Jest to najstarsza kawiarnia w Europie, która do dziś prowadzona jest przez potomków założycieli, rodziny Cordin. Niesamowite, prawda? 🙂
Po chwili odpoczynku kontynuujemy nasz spacer przez urokliwe uliczki Valletty.
Bazylika Matki Bożej z Góry Karmel
Kopuła, która dominuje nad Vallettą i która na pewno przyciągnęła waszą uwagę z licznych uliczek, to Bazylika Matki Bożej z Góry Karmel. Jest to świątynia rzymskokatolicka, zbudowana na miejscu starej bazyliki, która została ukończona w 1981 roku. Kopuła jest nieco wyższa od dzwonnicy prokatedry św. Pawła, znajdującej się obok bazyliki. Architekt bazyliki, jak mówią niektórzy, celowo chciał konkurować z dzwonnicą prokatedry.
Konkatedra św. Jana (obraz Caravaggia, ścięcie św. Jana Chrzciciela)
Konkatedra św. Jana, również znana z obrazu Caravaggia przedstawiającego ścięcie św. Jana Chrzciciela, została zbudowana przez Zakon św. Jana znacznie wcześniej, bo już w 1578 roku. Wnętrze kościoła jest uznawane za jedno z najpiękniejszych przykładów baroku w Europie. To właśnie tutaj można podziwiać wybitne dzieło sztuki, które przyciąga licznych zwiedzających. Katedra jest otwarta od poniedziałku do piątku w godzinach 10:30-14:30 oraz w soboty od 09:30-12:30.
Muzeum Archeologiczne w Valletcie
Muzeum archeologiczne mieści się w pięknym historycznym budynku zaprojektowanym w stylu barokowym przez Zakon św. Jana. W muzeum można podziwiać znaleziska archeologiczne z Malty datowane na okresy prehistoryczne i fenickie. Koleiny, znalezione na Malcie i Gozo, są jednym z ciekawszych eksponatów. Pomimo wielu badań, ich dokładne przeznaczenie w dawnych czasach nadal pozostaje zagadką.
Ogrody Hastings
Na zakończenie wizyty w Valletcie warto odwiedzić Ogrody Hastings, znajdujące się na szczycie baszty św. Jana. Z ogrodów roztacza się przepiękny widok na drugi brzeg Wielkiego Portu oraz na sąsiednie, popularne miejscowości Sliemę i Msidę.
My zazwyczaj rezerwujemy bilety i wycieczki jeszcze przed wyjazdem przez GetYourGuide. Dzięki temu nie tracimy czasu na miejscu i mamy wszystkie rezerwacje zapisane w telefonie. Jeśli planujesz odwiedzić Vallettę, poniżej zostawiamy kilka sprawdzonych propozycji.
Gdzie warto zjeść w Valletcie?
Grano
Grano to restauracja znajdująca się na jednej z najpopularniejszych ciasnych uliczek Valletty, na St. Lucia Street. Lokal specjalizuje się w pysznych kanapkach z różnorodnymi farszami, takimi jak grilowany stek, kurczak czy wersja wegetariańska z grilowanymi warzywami. Jest to idealne miejsce na lunch oraz wieczorne spotkania, ponieważ oprócz dań Grano oferuje również szeroki wybór pysznych drinków.
Gracy's Art
Jeśli poszukujecie bardziej ekskluzywnej restauracji, warto udać się do Gracy’s Art. Znajduje się ona w przepięknym, odrestaurowanym pałacu z XVII wieku. Wnętrze budynku jest luksusowe i bogato zdobione, a z dachu roztacza się niepowtarzalny widok na Vallettę, zwłaszcza na kopułę bazyliki Matki Bożej z Góry Karmel. Menu restauracji oferuje pyszne dania, takie jak ostrygi, krewetki, łososie oraz wyśmienite desery.
Il Ristorantino Italiano
Miłośnicy włoskiej kuchni powinni odwiedzić Il Ristorantino Italiano, gdzie serwowane są pyszne dania włoskie. Restauracja słynie z doskonałych makaronów, owoców morza oraz wyjątkowej atmosfery.
Malta – informacje praktyczne
- Walutą używaną na Malcie jest euro, więc nie zapomnijcie wymienić swojej gotówki przed wizytą. Możecie również korzystać z płatności kartą, z którą osobiście nigdzie nie mieliśmy problemu.
- Oficjalnym językiem na Malcie jest maltański, ale większość mieszkańców mówi także po włosku. Angielski jest również językiem urzędowym, jednak nie oczekujcie głębokich rozmów wypełnionych wyszukanym słownictwem ze sklepikarzami czy kierowcami autobusów. Jeżeli znacie podstawowy angielski, bez problemu się dogadacie, ponieważ miejscowi również używają go na takim poziomie. Możecie również spróbować kilku podstawowych zwrotów po maltańsku, takich jak „dzień dobry” (bonġu) lub „dziękuję” (grazzi), aby dodać trochę lokalnego kolorytu do waszych rozmów. 😊
Jak dojechać do Valletty? I jak dostać się z lotniska do Valletty?
Valletta jest centrum komunikacyjnym całej Malty, co oznacza, że praktycznie z każdego miejsca na wyspie dojedziecie tu autobusem bez przesiadki. Główny dworzec autobusowy mieści się tuż przy City Gate, czyli przy głównym wejściu do miasta. Z lotniska najwygodniej jechać linią X4 (lub TD4) – kurs co mniej więcej 30 minut, przejazd zajmuje około 30 minut i kosztuje 2,50 euro w sezonie (lub 2 euro poza sezonem). Ze Sliemy zdecydowanie warto wziąć prom zamiast autobusu – rejs przez zatokę trwa dosłownie kilka minut i kosztuje tyle samo co bilet autobusowy, a widoki z pokładu są nie do pogardzenia.
Oprócz autobusu X4, który odjeżdża spod lotniska, możecie również wziąć autobusy 71 i 73. To ważna informacja, jeśli przegapicie X4 lub zdarzy się inna sytuacja.
Autobusy 71 i 73 nie odjeżdżają bezpośrednio spod lotniska, ale przystanek znajduje się praktycznie obok, nieopodal McDonald’s. Dojście tam zajmuje maksymalnie 3-4 minuty pieszo od głównego wejścia na lotnisko.
Tu możecie sprawdzić o której i skąd odjeżdżają rożne autobusy: https://www.publictransport.com.mt/
Aplikacja Tallinja App pokazuje realny czas przyjazdu z uwzględnieniem opóźnień – polecamy pobrać ją przed wylotem.
Jak poruszać się po Valletcie? Parking w pobliżu Valletty
Wjechać do Valletty autem można, ale miasto ma system CVA (Controlled Vehicular Access), który działa podobnie jak włoskie ZTL – kamery rejestrują tablice przy wjeździe i wyjeździe, a opłata nalicza się automatycznie za czas spędzony w strefie. Pierwsze 30 minut jest bezpłatne, wjazd po 14:00 w dni powszednie też jest darmowy, podobnie jak weekendy i święta. Jeśli jednak planujecie spędzić w Valletcie kilka godzin w środku tygodnia z rana – lepiej zostawić auto na zewnątrz.
Najwygodniejsza opcja to Park & Ride w Floriana, czyli kilka minut jazdy przed miastem. Ponad 750 miejsc parkingowych, opłata symboliczna (ok. 40 centów za cały dzień), a w cenie macie shuttle bus do centrum. Uwaga: shuttle nie kursuje w niedziele ani w święta – w takie dni możecie zostawić auto i iść pieszo (ok. 10–20 minut do City Gate) albo złapać Bolta. Alternatywnie jest podziemny parking MCP Floriana, który stoi dosłownie 3 minuty pieszo od wejścia do Valletty i jest dostępny codziennie – ceny sprawdźcie aktualnie na ich stronie, bo zmieniają się dość często.
Czy warto kupić Malta Multi Pass i co to jest?
Na Malcie jest kilka kart turystycznych i łatwo się w tym pogubić, więc wyjaśniam szybko, co jest co.
Najważniejsze dwie opcje, które faktycznie mają sens dla kogoś, kto jedzie zwiedzać, to Heritage Malta Multisite Pass i Malta Multi Pass. Czym się różnią? Heritage Malta Multisite Pass to karta skupiona na zabytkach i muzeach zarządzanych przez Heritage Malta – a jest ich ponad 20, w tym Fort Św. Elma, Muzeum Narodowe Archeologii, Ġgantija, Ħaġar Qim i Mnajdra. Karta ważna jest przez 30 dni, więc jeśli planujecie spędzić na wyspie tydzień i chcecie systematycznie odhaczać historyczne miejsca, to dobry wybór. Kosztuje od 30 do 60 euro, dostępna też w tańszych wersjach regionalnych (np. tylko dla Valletty albo tylko dla Gozo, za ok. 16–18 euro).
Malta Multi Pass to szerszy pakiet – łączy w sobie wejścia do atrakcji, rejsy i transport autobusami hop-on hop-off. Obejmuje ponad 40 atrakcji, więc więcej niż sama Heritage Malta, ale jest dostępna tylko w wariantach 1-, 2- i 3-dniowych. Ceny to 49,95 euro za 24 godziny, 79,95 euro za 48 godzin i 99,95 euro za 72 godziny. Sens ma tylko wtedy, gdy planujecie naprawdę intensywne zwiedzanie – kilka atrakcji dziennie, dużo przemieszczania się. Jeśli jedziecie na tydzień i chcecie pooglądać zabytki w swoim tempie, Heritage Malta Multisite Pass wyjdzie taniej i daje więcej czasu.
Czy Vallettę można zwiedzić w jeden dzień?
Tak, spokojnie da się – Valletta jest mała i kompaktowa, a główne atrakcje leżą blisko siebie. W jeden dzień obejdziecie centrum, wstąpicie do Katedry Świętego Jana, zajrzycie do Upper Barrakka Gardens i zostaniecie na zachód słońca. Jeśli lubicie pędzić tak jak my, to zobaczycie wszystko z tego artykułu w jeden dzień. Nam się udało, ale wiadomo, że lepiej zwiedzać sobie na spokojnie.
Czy warto nocować w Valletcie?
Zdecydowanie tak, jeśli budżet wam pozwala, bo Valletta po zmroku to zupełnie inne miasto. Tłumy wycieczkowiczów znikają, oświetlone mury i cisza robią swoje, a spacer pustymi uliczkami wieczorem jest wyjątkowy. Minus jest jeden: noclegi w samej Valletcie należą do droższych na wyspie, szczególnie w sezonie. My nie spaliśmy, ale zostaliśmy do nocy.
Czy Valletta jest bezpieczna?
Bardzo. Malta generalnie jest jednym z bezpieczniejszych krajów w Europie, a Valletta nie jest tu wyjątkiem. Oczywiście standardowe zasady jak wszędzie – pilnujcie telefonów i toreb w tłumie przy głównych atrakcjach – ale wieczorny spacer po pustych uliczkach nie jest żadnym ryzykiem.