Kiedy jechaliśmy przez góry Andaluzji, nie spodziewaliśmy się, że za kolejnym zakrętem zobaczymy coś takiego. Wśród zielonych wzgórz i typowych dla południowej Hiszpanii krajobrazów nagle pojawiły się… niebieskie domy. Jeden, drugi, kolejny. Im bliżej byliśmy Júzcar, tym bardziej miałam wrażenie, że ktoś pomalował całą miejscowość jedną wielką puszką farby. I właściwie niewiele się pomyliłam. Júzcar …









