Jedziesz serpentynami przez góry, mijasz oliwki, suche wzgórza i nagle na skale pojawia się całe białe miasteczko. Domy są przyklejone jeden do drugiego, ulice wyglądają tak, jakby ktoś projektował je bardziej dla osłów niż samochodów, a z daleka wszystko przypomina rozsypane kostki cukru.

I właśnie tym są pueblos blancos. „Białe miasteczka”, które rozsiane są głównie po prowincjach Malaga i Kadyks, choć znajdziesz je właściwie w całej Andaluzji. Niektóre są bardziej znane, jak Ronda czy Mijas, inne są malutkie i czasem wygląda to tak, jakby czas zatrzymał się tam dobre kilkadziesiąt lat temu.

Najprostsza odpowiedź? Bo tutaj jest naprawdę gorąco.

W Andaluzji latem temperatury potrafią dobijać do 40 stopni, a w niektórych miejscach nawet więcej. I zanim pojawiła się klimatyzacja, ludzie musieli jakoś sobie z tym radzić. Białe ściany odbijają światło słoneczne zamiast je pochłaniać, dzięki czemu domy mniej się nagrzewają. W praktyce robiło to ogromną różnicę. To jak kupowanie częściej białych aut, na przykład w krajach arabskich. 

Do bielenia używano wapna. I to też nie było przypadkowe. Wapno miało właściwości dezynfekujące, pomagało zwalczać bakterie, grzyby i owady. Szczególnie ważne stało się to w XIX wieku podczas epidemii cholery. Wiele miejscowości zaczęło wtedy regularnie malować domy wapnem jako formę ochrony.

Skąd wzięły się pueblos blancos?

Większość pueblos blancos zaczęła rozwijać się jeszcze w czasach panowania Maurów, czyli muzułmanów, którzy przez kilka wieków rządzili dużą częścią Hiszpanii. I to właśnie po nich została ogromna część charakterystycznej zabudowy. Dlatego te miasteczka często wyglądają trochę inaczej niż typowe europejskie miasta.

Ulice są bardzo wąskie, kręte i czasem absurdalnie strome. Domy stoją blisko siebie. Okna bywają małe. Wszystko miało swój sens. Ważny był chłód i cień. Im mniej słońca wpadało między budynki, tym łatwiej było przeżyć upały.

Do tego wiele pueblos blancos budowano wysoko w górach albo na wzgórzach. Nie tylko dla widoków. To były miejsca łatwiejsze do obrony. Szczególnie w czasach ciągłych konfliktów między chrześcijanami a Maurami.

Setenil de las Bodegas, czy warto zobaczyć. Andaluzja Hiszpania

Jak wygląda tradycyjny dom w pueblos blancos?

Biała elewacja. Doniczki z kwiatami. Drewniane drzwi. Czasem kolorowe okiennice albo ceramiczne tabliczki z numerami domów. W wielu miejscach nadal zobaczysz kraty w oknach. No ale to już kwestia bezpieczeństwa dobytku. 

Najciekawsze często kryje się w środku. Tradycyjne andaluzyjskie domy były budowane wokół patio, czyli wewnętrznego dziedzińca. To tam toczyło się życie. Były rośliny, cień, często mała fontanna albo miejsce do siedzenia. W najgorętsze dni patio działało trochę jak naturalna klimatyzacja. Nie zobaczysz tego w biedniejszych domach, ale i tam często było wyjście na podwórko, albo wspólną przestrzeń pomiędzy budynkami. 

W środku domy bywają chłodne nawet latem. Grube ściany dobrze izolują temperaturę, choć zimą… bywa już mniej romantycznie. Bo wiele starszych domów nie ma ogrzewania takiego, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni w północnej Europie. I nagle okazuje się, że 12 stopni w kamiennym domu potrafi być zimniejsze niż zima w Danii.

Najładniejsze białe miasteczka w Hiszpanii, które warto zobaczyć w Andaluzji

Ronda

To chyba najbardziej znane z pueblos blancos i jedno z tych miejsc, które robią wrażenie jeszcze zanim wysiądziesz z auta. Miasto leży na dwóch skałach przedzielonych ogromnym wąwozem El Tajo, a most Puente Nuevo wygląda jakby ktoś go tam zawiesił specjalnie dla efektu.

Warto tu przyjechać dla widoków, ale też dla samego spaceru po starym mieście. Więcej o Ronda pisaliśmy tutaj : Ronda na jeden dzień, co warto zobaczyć?

ronda, hiszpania, co zobaczyć w andaluzji

Mijas

To miasteczko jest dużo bardziej spokojne i łatwo dostępne, bo leży niedaleko wybrzeża Costa del Sol. Białe domy, kwiaty na ścianach, wąskie uliczki i punkty widokowe na morze — wszystko w bardzo kompaktowej wersji. To dobre miejsce, jeśli chcesz poczuć klimat pueblos blancos bez konieczności wjeżdżania głęboko w góry.

Setenil de las Bodegas

To jedno z najbardziej nietypowych miasteczek w całej Andaluzji. Domy są dosłownie wbudowane w skały — część ulic biegnie pod ogromnymi nawisami skalnymi. Co zobaczyć w Setenil, gdzie zaparkować przeczytasz u nas na tym poście: Setenil de las Bodegas, co warto zobaczyć

Arcos de la Frontera

Jedno z najstarszych i najbardziej „klasycznych” pueblos blancos. Położone na stromym wzgórzu, z widokiem na dolinę rzeki Guadalete. Stare miasto jest pełne krętych uliczek, białych ścian i punktów widokowych, które pojawiają się nagle między domami.

Nie masz ochoty organizować wszystkiego samodzielnie? Sprawdź aktualne wycieczki do białych miasteczek. Sami często korzystamy z takich wyjazdów, gdy chcemy zaoszczędzić nie tylko czas, ale i pieniądze. 🙂

Powered by GetYourGuide

Interesuje cię Andaluzja? Zobacz również:

co zobaczyc w nerja, plaże andaluzji, andaluzja na wakacje
Nerja. Co zobaczyć?
Setenil de las Bodegas, czy warto zobaczyć. Andaluzja Hiszpania
Setenil de las Bodegas, czy warto zobaczyć?
zwiedzanie caminito del rey, czy warto
Caminito del Rey. Jak zaplanować?

Może również Ci się spodoba

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *