Stoisz na chodniku, słyszysz angielski, widzisz czerwone budki telefoniczne jak z Londynu, a pięć minut wcześniej jadłaś tapas po hiszpańsku. Gibraltar jest dziwny. I właśnie dlatego jest ciekawy. My pojechaliśmy na jeden dzień. I to był błąd. Niby zobaczyliśmy najważniejsze miejsca, ale zabrakło czasu na to, co w takich miejscach jest dla nas najlepsze, czyli …









