Co najbardziej uwielbiam w Sewilli? Szczerze, trudno znaleźć jedną rzecz. Moja pierwsza myśl to białe budynki ozdobione żółtą farbą. Mega mi się podobają. Właśnie dlatego uwielbiam spacery po dzielnicy Santa Cruz, bo jest ich tam bardzo dużo. Ale to akurat klasyk Andaluzji. Nic specjalnego, co można zobaczyć tylko w Sewilli, a raczej charakterystyczna rzecz dla całego regionu. To co innego? Może La Giralda, były minaret, teraz dzwonnica należąca do Katedry w Sewilla. Podchodzi mi ten marokański styl, chociaż fachowo nazywa się on sztuką Maghrebu, mieszanka tradycji berberyjskich, arabsko-islamskich i wpływów andaluzyjskich oraz francuskich. Szczerze nie mogę się na nią napatrzeć. Jest tak bogato zdobiona. Niektóre źródła mówią nawet, że nasz warszawski Pałac Kultury wzorowany był na Giraldzie, tak zresztą, jak wiele innych budynków na świecie. Belgia, Francja a nawet USA czerpały z niej również inspiracje przy budowie swoich budynków.

To miasto ma historię długą i momentami skomplikowaną, od czasów rzymskich, przez panowanie Maurów, aż po złoty wiek, kiedy była jednym z najważniejszych portów w Europie po odkryciu Ameryki. I to wszystko tu widać. Trochę w architekturze, trochę w klimacie, a trochę w tym, jak to miasto funkcjonuje do dziś.


Jeśli masz 3 dni w Sewilli, to naprawdę wystarczy, żeby ją fajnie poznać, a nie tylko oblecieć i zapomnieć. Dzisiaj zabieramy cię więc na weekend do Sewilla i pokażemy ci jakie atrakcje zobaczyć, będąc w Sewilli.

uliczki w sewilla, sevilla streets
sewilla

Plaza de España

Plaza de España to duży, półokrągły plac z kanałem, mostkami i kolorowymi azulejos przedstawiającymi różne regiony Hiszpanii. Brzmi trochę jak turystyczny klasyk, ale my jak zwykle ciut bardziej wejdziemy w historię tego miejsca, żeby ci pokazać, że ta architektura i monumentalność jak zwykle miała drugie dno. Plac powstał w 1929 roku z okazji wystawy iberoamerykańskiej, mającej na celu zacieśnienie więzi kulturalnych i gospodarczych między Hiszpanią a jej byłymi koloniami w Ameryce. Hiszpania chciała pokazać swoją historię, relacje z dawnymi koloniami i trochę też swoją tożsamość na nowo.

plac hiszpański, sewilla, seville, what to see in seville, hiszpania, andaluzja

Te kolorowe ławki, które przedstawiają różne regiony kraju, to nie tylko ozdoba. To wizualna mapa Hiszpanii. Każda scena opowiada jakąś historię, czy to polityczną, kulturową albo społeczną. Cała przestrzeń została zaprojektowana bardzo symbolicznie. Półokrągły kształt, kanał, mosty, to wszystko miało podkreślać jedność. Żeby zrozumieć, trzeba przyjrzeć się też całości, a nie tylko samemu placu Hiszpańskiemu. Bo z okazji wcześniej wspomnianej wystawy, zbudowano cały kompleks.

Główniej z tej okazji zbudowano 117 budynków rozmieszczonych na bardzo dużym terenie miasta. Jak pewnie się domyślasz, wszystkie były architektonicznymi perełkami, miały wyróżniać się i pokazywać umiejętności tutejszych architektów i chwalić sztukę Hiszpanii. Dzisiaj zostało z nich tylko 25 i aktualnie spełniają różne funkcje, już bardziej przyziemne, w jednym na przykład znajduje się muzeum, w innym hotel, a w innym uniwersytet.

Jeśli masz czas, polecamy ci przejść się po całych ogrodach Marii Luizy, którego plac Hiszpański jest częścią. W ogrodach znajdziesz więcej pięknych miejsc, np. plac Amerykański nazywany również „plaza de las palomas”, co oznacza plac gołębi, przy którym stoi niesamowicie zdobiony budynek Muzeum Sztuki Popularne.

sewilla, hiszpania, andaluzja, plan hiszpański, co zobaczyć w sewilli, what to see in sevilla, 3 dni w sewilli, sewilla na weekend
czym jest flamenco, hiszpania flamenco, sewilla
sewilla, hiszpania, andaluzja, plan hiszpański, co zobaczyć w sewilli, what to see in sevilla, 3 dni w sewilli, sewilla na weekend

Fabryka Cygar (Real Fábrica de Tabacos de Sevilla)

Lokalizacja: C. San Fernando, 4

Nieopodal Alkazaru znajduje się budynek starej fabryki cygar. Jak na budynek przemysłowy, to fabryka tytoniu jest niesamowicie ozdobna. Budynek otacza nawet fosa. Nic jednak w tym dziwnego, ponieważ była to pierwsza fabryka tytoniu w Europie i jedna z największych fabryk ogólnie w tej części świata. Miała robić przede wszystkim wrażenie, bo była symbolem bogactwa państwa, kontroli nad handlem i znaczenia Sewilli jako centrum gospodarczego.

Tytoń trafił do Hiszpanii po odkryciu Ameryki. Przez długi czas Sewilla była głównym portem handlowym Hiszpanii z Nowym Światem. Wszystkie więc towary z Ameryki, czy to złoto, srebro, przyprawy, ale też właśnie tytoń trafiały najpierw tutaj. Hiszpania szybko zrozumiała, że to dochodowy biznes, więc wprowadzono monopol królewski.

Wnętrze terenu było pierwotnie podzielone na duże magazyny, z których niektóre miały ponad 150 metrów długości. Pracowało tam kilka tysięcy ludzi. Ze źródeł wiemy, że do samego krojenia tytoniu wykorzystywano 1200 robotników. Głównie pracowali mężczyźni, do czasu, aż nie zauważono potencjału kobiet, jednak takiego niestety potencjału okiem szefa, to znaczy, kobiety szybciej pracowały, mniej żądały oraz można było im mniej płacić. Tak narodziły się słynne cigarreras z Sewilli, czyli kobiety pracujące przy produkcji cygar, które potem zaczęły pojawiać się w sztuce i kulturze, na przykład niedaleko szukając przykładu, opera Carmen, główna bohaterka pracowała właśnie w tej fabryce.

fabryka cygar w sewilla, sewilla, hiszpania, andaluzja, plan hiszpański, co zobaczyć w sewilli, what to see in sevilla, 3 dni w sewilli, sewilla na weekend

Real Alcázar of Seville

Alcázar powstał na bazie wcześniejszych budowli muzułmańskich, a później był rozbudowywany przez chrześcijańskich władców. I zamiast to wszystko zniszczyć i zbudować od nowa, oni… zostawili i połączyli. Dlatego masz tu styl mudejar, coś pomiędzy światem islamskim a europejskim. Z jednej strony elementy islamskie (i to jeszcze z czasów Maurów), z drugiej chrześcijańskie dodatki, które pojawiły się później.

Najlepsze w tym miejscu są oczywiście detale. Ozdobne płytki, piękne sufity, te niesamowite dziedzińce. Wszystko jest dopracowane tak, że można się zatrzymać na kilka minut i po prostu patrzeć. Mi jak zwykle najbardziej podobają się zdobienia podobne do tych, które znajdziesz na La Giralda. A konkretnie ta ozdobna siatka stworzona z rombów i ma ona nawet swoją własną nazwę – Sebka. To element dekoracyjny, które bardzo często można zauważyć na przykład w Maroko i był szeroko wykorzystywany w architekturze zachodniego islamu.

Ogrody Alkazaru są najstarsze w mieście. Podzielone są według koncepcji islamskiej. Ogrody często dzielono na równe sekcje, kwadraty albo prostokąty, przedzielone ścieżkami albo kanałami z wodą. Spacerując po Alcázarze, możesz zauważyć, że wiele przestrzeni jest „zamkniętych”. Żywopłotami, murkami, alejkami. Przechodzisz z jednej części do drugiej, trochę jak między pokojami. Prawie każdy ogród ozdobiony jest zbiornikiem wody, fontanną lub sadzawką. To również charakterystyczne w sztuce islamskiej. Woda symbolizowała tam życie. Miała też bardziej praktyczną funkcję, bo chłodziła powietrze, co w gorącym klimacie Sewilli jest cenne.

Fajną ciekawostką jest to, że z pomarańczy, które rosły w ogrodach Alkazaru robiono dżem dla angielskiej królowej Elżbiety II. A poza tym sam budynek Alkazaru nie jest tylko muzeum dla licznie przybywających rocznie turystów, bo korzysta z pałacu również hiszpańska rodzina Królewska, kiedy przebywa w Sewilla.

Katedra w Sewilli i La Giralda (Seville Cathedral i La Giralda )

Kilka kroków dalej od Alkazaru mamy zupełnie inny klimat.

Po odbiciu miasta z rąk Maurów chciano stworzyć coś, co pokaże siłę i znaczenie chrześcijańskiej Sewilli. Podobno padło zdanie, że budują tak wielką świątynię, żeby przyszłe pokolenia uznały ich za szaleńców. No i faktycznie, to do teraz jedna z największych gotyckich katedr na świecie. Co ciekawe, powstała na miejscu dawnego meczetu. I właśnie dlatego obok stoi Giralda, czyli dawna wieża minaretu, która dziś pełni funkcję dzwonnicy. To jedno z najlepszych miejsc, żeby zobaczyć, jak architektura była kiedyś narzędziem wpływu.

Wejście na górę wierzy to jedna z fajniejszych rzeczy w Sewilli. Nie ma schodów, tylko rampy, więc wchodzenie jest zaskakująco proste. A widok na miasto? Dachy, palmy, wąskie uliczki.

la giralda, sewilla, hiszpania
la giralda, sewilla, hiszpania

Spacer po dzielnicy Barrio de Santa Cruz

Po tych wszystkich miejscach dobrze trochę zwolnić.
Barrio de Santa Cruz to stara dzielnica żydowska i jedno z tych miejsc, gdzie najlepiej po prostu sobie pospacerować. Skręcasz w uliczkę, potem w kolejną i nagle trafiasz na mały plac z pomarańczowymi drzewami albo ukrytą knajpkę.

uliczki w sewilla, sevilla streets
uliczki w sewilla, sevilla streets

Tutaj zauważysz bardzo duży białych kamieniczek, właśnie ozdobionych żółtą farbą. W średniowieczu Sewilla była miastem wielu kultur. Przez długi czas muzułmanie, chrześcijanie i żydzi żyli tu obok siebie. Santa Cruz była wtedy zamkniętą dzielnicą, z własnymi ulicami, domami i synagogami. Układ tych ulic, który dziś wydaje się „urokliwy”, miał jednak bardzo praktyczne znaczenie. Miał był ciasny, kręty i przede wszystkim łatwy do kontrolowania. Ale również wąskie uliczki miały chronić przed upałem. Im mniej słońca wpada między budynki, tym chłodniej.

Po zakończeniu rekonkwisty i zdobyciu Granady, katoliccy władcy Hiszpanii wydali dekret o wypędzeniu Żydów z kraju. Mieszkańcy Santa Cruz musieli się nawrócić albo opuścić miasto. Wielu wyjechało, inni zostali, ale ich życie już nigdy nie wyglądało tak samo. Synagogi zostały zamienione na kościoły, a dzielnica stopniowo zaczęła się zmieniać.

Dzień 2

Metropol Parasol

Metropol Parasol, czyli popularne „grzyby” Sewilli. Skąd nazwa? Lubię powtarzać te ciekawostkę wszystkim. Ogólnie oficjalna nazwa to Metropol Parasol, ale ciężko tej konstrukcji rzeczywiście nie porównać do grzybów. Mają nogi jak grzyby i kapelusze też, więc nic dziwnego, że mieszkańcom Sewilli też z tym jak najbardziej się kojarzyło. Zaczęli nazywać je więc „setas”, co po hiszpańsku oznacza „grzyby”. I tak weszło do słownika.


Dosyć niedawno, bo było to w roku 2011 chciano zrobić renowację plac, na którym teraz stoją grzyby. Zorganizowano konkurs architektoniczny, w którym wygrał architekt z Berlina i jego projekt, który teraz możemy podziwiać. Sklepienie konstrukcji było inspirowane sklepieniem Katedry w Sewilli, no ale może tym razem po prostu niekoniecznie wyszło, jak miało. Przynajmniej dzięki temu Setas de Sevilla stały się ikoną miasta.
Na górze jest tarasy widokowe i ścieżka spacerowa. Na dole restauracja i muzeum archeologiczne.

co zobaczyć w sewilli, co zobaczyć w andaluzji, what to see in sevilla, Setas de Sevilla, andaluzja, hiszpania, sewilla, sevilla
co zobaczyć w sewilli, co zobaczyć w andaluzji, what to see in sevilla, Setas de Sevilla, andaluzja, hiszpania, sewilla, sevilla

Palacio de las Dueñas

Palacio de las Dueñas nie jest tak znany jak Alcázar, ale ma coś, czego tam trochę brakuje, czyli spokój, bo przychodzi tam zwykle znacznie mniej ludzi. Fakt, no nie jest to Alcázar, ale jeśli lubisz architekturę to warto zajrzeć. Pałac powstał pod koniec XV wieku jako rezydencja arystokratyczna. Tu również odnajdziesz w dekoracjach styl mudejar, czyli ten islamski. Są tu również przepiękne dziedzińce pełne zieleni i ozdobnych kolumn.

Muzeum Sztuk Pięknych w Sewilli

Lokalizacja: Pl. del Museo, 9, Casco Antiguo

To miejsce często jest pomijane, bo wszyscy biegną do Alcázaru i katedry. A szkoda, bo to jedno z najważniejszych muzeów sztuki w Hiszpanii. Muzeum mieści się w dawnym klasztorze. Dziedzińce, krużganki, białe ściany, więc już samo chodzenie po nim jest ekscytujące, no o ile lubisz architekturę. W muzeum znajdziesz obrazy wybitnych hiszpańskich malarzy, jak Bartolomé Esteban Murillo czy Francisco de Zurbarán.

Cohete Ariane 4

Lokalizacja: Camino de los Descubrimientos, 17

Replika Ariane 4 została ustawiona z okazji Expo ’92 Seville. Wielkiej wystawy światowej w Sewilli, podczas której kraje pokazywały swoją technologię i osiągnięcia naukowe. Rakieta była symbolem europejskiego programu kosmicznego (ESA) i miała pokazywać, że Europa też ma swoje ambicje w kosmosie. Teraz niestety teren jest bardzo zapuszczony. Niektóre pawilony zburzono, inne przerobiono, ale część infrastruktury została bez konkretnego pomysłu. Ale jeżeli chcesz zobaczyć mniej oczywiste miejsca w Sewilla to miejsce idealne na spacer i foteczkę.

Atrakcja dla dzieci w Sewilla

Jeśli przyjeżdżasz do Sewilli z dziećmi, albo ty sam w głębi serca nadal nim jesteś, to nieopodal repliki rakiety znajduje się Isla Magica, park rozrywki i park wodny. Fakt, lepiej zorganizować sobie tam cały dzień, by móc w pełni skorzystać z tamtejszych atrakcji, ale jeśli chcesz po prostu pół dnia odpocząć i pobawić się, to warto. Park czynny jest w okresie letnim od 12 do 23, a park wodny od 12 do 20.

Torre del Oro i wieczorny klimat

Wracając w stronę centrum, miniesz Torre del Oro, dawną wieżę strażniczą, która kiedyś pilnowała dostępu do miasta od strony rzeki. To jedno z tych miejsc, które może nie zajmuje dużo czasu, ale fajnie zamyka ten drugi dzień.
A wieczór? Drugi dzień to dobry moment, żeby po prostu posiedzieć dłużej w centrum, albo pospacerować. Sewilla wieczorem to trochę inna historia niż za dnia. Hiszpańskie miasta dopiero wieczorem stają się najbardziej gwarne.

złota wieża, sewilla, hiszpania

Dzień 3

Arena byków

To jedno z tych miejsc w Sewilli, obok którego trudno przejść obojętnie. Nawet jeśli nie interesuje cię korrida — albo wręcz masz do niej dystans, jak my — ta arena jest ważnym kawałkiem historii miasta i całej Hiszpanii. Budowę rozpoczęto ok. 1760 roku, kiedy walki byków zaczęły zmieniać się z rozrywki dla arystokracji w coś bardziej „publicznego”.

Wcześniej takie widowiska odbywały się na placach miejskich. Dopiero później zaczęto budować stałe areny i Sewilla była jednym z pierwszych miast, które zrobiły to na taką skalę. Na tle innych aren w Hiszpanii ta w Sewilli jest bardzo ładna i delikatna a to za sprawą eleganckich łuków i proporcji, które bardziej przypominają teatr niż stadion. A i znowu mamy tu moje ulubione kolory, biel i żółć.

Arena nie jest idealnym okręgiem. Ma lekko owalny kształt, co wynika z etapowej budowy i dostosowywania projektu na przestrzeni lat.

W środku znajduje się loża królewska, drewniane balkony, a na środku areny klasyczny piasek, który jest po to by, po pierwsze amortyzował upadki i także wchłaniał krew. Czy odbywają się tam nadal walki byków? Tak.

Spacer nad rzeką i dzielnica Triana

Potem warto przejść na drugą stronę rzeki.
Triana kiedyś była dzielnicą rzemieślników, marynarzy i artystów. To jedno z miejsc, gdzie się rozwijało flamenco. Dziś nadal ma trochę bardziej „lokalny” klimat niż centrum. Mniej zabytków, więcej normalnego życia.


Spacer wzdłuż rzeki Guadalquivir to jedna z przyjemniejszych rzeczy w Sewilli. Szczególnie późnym popołudniem, kiedy robi się trochę chłodniej. Tu dobrze jest też usiąść na tapas. Bez planu. Bez sprawdzania rankingów. Po prostu gdzie wygląda dobrze.

Mercado de Triana

Warto zajrzeć też na targ, bo to też miejsce, gdzie nadal przychodzą lokalni. Znajdziesz tu świeże owoce morza, oliwki, sery, szynki, małe bary z tapas, gdzie jesz przy ladzie.
Ciekawostka: targ stoi na miejscu dawnego zamku i siedziby inkwizycji. Dziś trudno to sobie wyobrazić, patrząc na spokojną atmosferę.

Na koniec nie planuj za dużo.
Zostaw sobie czas na ostatni spacer. Może wrócisz w miejsce, które najbardziej ci się spodobało. Może trafisz gdzieś zupełnie przypadkiem.
Sewilla to nie jest miasto, które trzeba „zaliczyć”. Raczej takie, w którym dobrze jest pobyć chwilę dłużej niż planowałaś.

Co warto zjeść będąc w Sewilla?

Sewilla nie słynie z czegoś mega super typowego, co zjesz tylko tu i nigdzie więcej. Popularnym daniem jest Espinacas con garbanzos, czyli szpinak z ciecierzycą, przyprawami i oliwą.

Skąd się to wzięło? No z tego samego miejsca co sebka. Silne wpływy kuchni arabskiej, w których zauważymy przyprawy i rośliny strączkowe. To jedno z dań, które przetrwało od czasów Al-Andalus. Kolejnym daniem jest Salmorejo. Gęsta, kremowa zupa z pomidorów, chleba, oliwy i czosnku. Podawana z jajkiem i szynką. To kuchnia „biedniejsza”, zrobiona z prostych składników, które były dostępne lokalnie. Chleb był bazą wielu dań, żeby się nie marnował.

Oprócz tego to standardowo dania, które znajdziesz również w innych częściach Hiszpanii, ale są typowo andaluzyjskie, czyli gazpacho, tejeringos (churrosy w wydaniu andaluzyjskim), tortilla de patatas.

Interesuje cię Andaluzja? Zobacz również:

co zobaczyc w nerja, plaże andaluzji, andaluzja na wakacje
Nerja. Co zobaczyć?
Setenil de las Bodegas, czy warto zobaczyć. Andaluzja Hiszpania
Setenil de las Bodegas, czy warto zobaczyć?
zwiedzanie caminito del rey, czy warto
Caminito del Rey. Jak zaplanować?

Zajrzyj na nasze media społecznościowe, po więcej:

Może również Ci się spodoba

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *