Na Gibraltarze żyją jedyne dzikie małpy w Europie. Ale najciekawsze jest to, że… do dziś nie mamy jednej, pewnej odpowiedzi na pytanie: skąd one się tam właściwie wzięły? Jedni mówią, że przypłynęły z Afryki, inni że zostały sprowadzone przez ludzi. Jest też legenda, że dopóki małpy będą na Gibraltarze, teren pozostanie pod panowaniem Wielkiej Brytanii.
Na Gibraltarze żyją małpy nazywane makaki berberyjskie. To jedyne dzikie małpy w Europie. Wszystkie inne gatunki żyją głównie w Azji albo Afryce.
Naturalnie ten gatunek zamieszkuje góry w Maroku i Algierii, czyli bardzo blisko, bo po drugiej stronie Cieśniny Gibraltarskiej. Właściwie stąd ich nazwa makak berberyjski. Pochodzi od Berberów, czyli rdzennych mieszkańców Afryki Północnej i ogólnie od Wybrzeża Berberyjskiego, historycznej nazwy północnej Afryki używanej w Europie.
Spis treści
Małpy dostały się same na Gibraltar?
Pierwsza teoria zakłada, że małpy mogły… dostać się tam same.
Dziś cieśnina między Europą a Afryką ma około 14 kilometrów szerokości. I brzmi to absurdalnie, żeby małpy ją pokonały. Ale tysiące lat temu świat wyglądał inaczej. Poziom morza był niższy, a klimat chłodniejszy. Niektórzy naukowcy sugerują, że kiedyś przejście między kontynentami mogło być łatwiejsze. A nawet jeśli nie było suchej drogi… to dystans mógł być mniejszy. Co więcej — wiemy z badań, że ten gatunek kiedyś żył w Europie dużo szerzej. Znajdowano jego ślady nawet w takich krajach jak Francja czy Niemcy. Więc możliwe, że Gibraltar to po prostu… ostatnia pozostałość dawnej populacji. Jednak większość naukowców raczej w to wątpi.
Dlaczego?
Po pierwsze. Badania genetyczne pokazują, że wszystkie małpy z Gibraltaru mają takie same „linie genetyczne” jak te z Afryki Północnej.
Po drugie. Nie znaleziono żadnych śladów, które potwierdzałyby, że te małpy żyły na Gibraltarze już tysiące lat temu, po ostatniej epoce lodowcowej. To wszystko sugeruje, że raczej nie są „ostatnimi Europejczykami”… tylko zostały tu sprowadzone później.
Ale — i to jest ważne — tej teorii nie da się wykluczyć w 100%. Bo wiemy, że kiedyś te małpy żyły w Europie znacznie szerzej. Setki tysięcy lat temu można je było spotkać wzdłuż wybrzeży Morza Śródziemnego, a nawet dużo dalej na północ. W cieplejszych okresach ich zasięg się rozszerzał, a kiedy klimat się ochładzał, wycofywały się na południe.
Małpa jako atrakcyjne zwierzątko domowe?
Druga teoria , najbardziej prawdopodobna jest taka, że… małpy zostały po prostu przywiezione przez ludzi.
Najczęściej mówi się o czasach, kiedy Gibraltar był pod panowaniem Arabów. To właśnie wtedy mogły zostać sprowadzone z Afryki. Być może jako zwierzęta egzotyczne albo nawet… trochę jak dzisiejsze „atrakcje”. Bo przecież fajnie jest mieć małpkę, to co innego niż wszechobecne koty czy psy.
I to ma sens. Bo Gibraltar od zawsze był bardzo ważnym miejscem strategicznym, łączy Europę z Afryką. Statki, handel, ludzie różnych narodów… wszystko się tu mieszało. A jeśli transportowano towary i zwierzęta, to takie małpy mogły po prostu zostać… i przetrwać. Co ciekawe, pierwsze zapisy o małpach na Gibraltarze pojawiają się już kilkaset lat temu, więc na pewno są tam od bardzo dawna. Pierwszy kronikarz Gibraltaru, Alonso Hernández del Portillo pisał już o nich w 1605 roku i w swoich kronikach użył stwierdzenia, że małpy żyją tam już od niepamiętnych czasów, głównie zamieszkując wschodnią, mniej dostępną część skały gibraltarskiej.
Dopóki na Gibraltarze żyją makaki, Gibraltar pozostanie pod panowaniem brytyjskim
Mamy jeszcze trzecią teorie. Najbardziej tajemniczą i najchętniej przekazywaną.
Według lokalnej legendy, małpy dostały się na Gibraltar… podziemnym tunelem łączącym jaskinie św. Michała z Maroko. Pod cieśniną. Brzmi trochę jak historia z filmu i prawdopodobnie nią właśnie jest. Ale ta legenda jest na tyle popularna, że do dziś się o niej mówi. Tak samo zresztą, jak powtarza się popularne przekonanie, które głosi, że dopóki na Gibraltarze żyją makaki berberyjskie, Gibraltar pozostanie pod panowaniem brytyjskim. Akurat to przekonanie przez niektórych było brane na poważnie. Podczas II wojny światowej liczba małp bardzo spadła, zostało ich tylko kilka. I wtedy premier Wielkiej Brytanii, Winston Churchill nakazał sprowadzenie nowych małp z Afryki.
Jak żyje się dzisiaj małpą na Gibraltarze?
Makaki na Gibraltarze są ogólnie pod ochroną. Monitoruje się ich zdrowie, regularnie wyłapuje, aby wykonać pomiar ciała i sprawdzić ogólną kondycję. Otrzymują codziennie zapas wody i warzyw, owoców i wszystkiego, czego może im naturalnie brakować na Gibraltarze.
I choć nie wiemy dokładnie, skąd się tam wzięły… wiemy jedno: małpy tam mają się całkiem dobrze. Dziś żyje około 300 osobników, podzielonych na kilka grup. Mieszkają głównie w rezerwacie przyrody wysoko na skale. Żyją sobie trochę, jak pączki w maśle, szczególnie teraz, kiedy Gibraltar odwiedza tysiące turystów każdego dnia. I każdy przyniesie coś dobrego ze sobą w torbie. I to nie żart, bo nauczyły się nawet rozpoznawać torby jako „źródło jedzenia”. Są przyzwyczajone do ludzi i się ich nie boją.
Realnie potrafią wskoczyć na ramię, otworzyć plecak i ukraść jedzenie. Dlatego dziś obowiązuje tam zakaz ich karmienia i można dostać za to naprawdę wysoką karę.
Najbardziej prawdopodobne jest więc to, że przywieźli je ludzie. Ale możliwe też, że to pozostałość dawnego świata… kiedy małpy żyły w Europie znacznie szerzej. A może — jak mówi legenda — przyszły tam zupełnie inną drogą. I właśnie to jest w tym wszystkim najciekawsze. Bo mimo że żyjemy w świecie pełnym informacji… wciąż są miejsca, które nie mają jednej, prostej odpowiedzi.
Interesuje cię Andaluzja? Zobacz również: