W Mdinie jest cicho. Naprawdę cicho.
Przynajmniej wtedy, kiedy wyszliśmy kawałek dalej od głównej bramy. Przy wejściu było jeszcze sporo ludzi, ale wystarczyło przejść kilka uliczek, żeby nagle zostało ich tylko kilkanaście. Ktoś gdzieś gwizdał. Ktoś inny coś powiedział, ale tak cicho, że bardziej się tego domyślałam, niż słyszałam.
Za to końskich kopyt nie dało się przeoczyć.
Dorożka przejeżdżająca wąską uliczką robiła chyba więcej hałasu niż wszyscy mijani przez nas ludzie razem wzięci. Klekot kopyt odbijał się od jasnych, kamiennych murów i niósł dalej uliczkami Mdiny. Po chwili znów zapadała cisza.
I właśnie ten dźwięk chyba najbardziej zapamiętałam z Mdiny.
Poza nim pamiętam jeszcze okiennice. W jednym z budynków wszystkie były błękitne, a w sąsiednim czerwone. Do tego ozdobne gzymsy, kamienne fasady i drobne detale, na które normalnie pewnie nie zwróciłabym aż takiej uwagi.
Nawet budynek komisariatu policji miał na ścianie obraz wykonany z kafelków, przedstawiający świętego. Trudno było przejść obok i nie zerknąć, bo w Mdinie człowiek zaczyna przyglądać się rzeczom, które gdzie indziej prawdopodobnie minąłby bez większego zastanowienia.
Może trafiliśmy na wyjątkowo spokojny moment. Może Mdina po prostu taka jest, kiedy odejdzie się kawałek od głównej bramy i tłumu turystów. W każdym razie podczas naszego spaceru częściej słyszeliśmy własne kroki niż rozmowy innych ludzi.
A potem wyjechaliśmy z Mdiny i trafiliśmy do Rabatu. I choć oba miejsca praktycznie ze sobą sąsiadują, atmosfera zmieniła się niemal od razu.
Spis treści
Mdina i Rabat – co to właściwie za miejsca i skąd ta historia?
Mdina i Rabat to dziś dwa osobne miasteczka w centralnej części Malty, ale przez większość historii wyspy były jednym organizmem. W czasach rzymskich cały ten obszar nazywał się Melite i był znacznie większy, niż to, co widzimy dzisiaj. Kiedy w średniowieczu Arabowie przejęli kontrolę nad wyspą, zdecydowali się zmniejszyć obwarowane miasto, otaczając murami tylko jego najlepiej bronioną część. I tak powstała Mdina, a to, co zostało na zewnątrz murów, stało się przedmieściem, czyli dzisiejszym Rabatem (nazwa zresztą pochodzi od arabskiego słowa oznaczającego właśnie przedmieście).
Mdina przez wieki była stolicą Malty i siedzibą lokalnej szlachty. Do dziś niektóre pałace w jej wnętrzu należą do potomków dawnych rodów arystokratycznych. Dopiero po Wielkim Oblężeniu Malty w 1565 roku Zakon Joannitów przeniósł stolicę do nowo wybudowanej Valletty, a Mdina stopniowo zaczęła pustoszeć. To właśnie wtedy przylgnął do niej przydomek „Miasto Ciszy” – Silent City – i szczerze mówiąc, do dziś jest on jak najbardziej zasłużony, o czym za chwilę więcej opowiemy.
Rabat z kolei ma swoją własną, mocno związaną z chrześcijaństwem historię. To właśnie tutaj, według tradycji, św. Paweł miał spędzić trzy miesiące, głosząc nową wiarę i mieszkając w grocie, którą można zwiedzać do dziś. Pod ziemią Rabatu kryją się też jedne z największych na świecie wczesnochrześcijańskich katakumb, a sam Rabat był przez stulecia miejscem pochówku mieszkańców Mdiny, bo w obrębie murów miejskich, ze względu na ciasnotę, grzebanie zmarłych nie było praktykowane.
Co zobaczyć w Mdinie
Brama Główna (Mdina Gate) i mury miejskie
Zwiedzanie Mdiny praktycznie zawsze zaczyna się od Głównej Bramy. A może najlepiej ją tam zacząć, bo brama jest piękna i warto ją zoabczyć. Barokowa, kamienna konstrukcja z 1724 roku, ozdobia herbami i rzeźbami, którą przechodzi się nad dawną fosą. To najbardziej fotografowane miejsce w mieście i jednocześnie największe zagęszczenie turystów, jakie tu spotkacie. Same mury obronne, które otaczają Mdinę, są równie warte uwagi, bo z ich górnych fragmentów, szczególnie od strony bastionu przy Piazza San Publju, roztacza się jeden z najlepszych widoków na wyspę.
Katedra św. Pawła
W samym sercu Mdiny stoi barokowa Katedra św. Pawła, wzniesiona w 1702 roku w miejscu, gdzie podobno miała stać rezydencja rzymskiego gubernatora Publiusza, u którego gościł ocalały z katastrofy morskiej Paweł Apostoł. W środku zachwyca marmurowa posadzka, malowany serio niesamowite sufit i bogato zdobione ołtarze, a w przylegającym Muzeum Katedralnym można obejrzeć między innymi kolekcję grafik Albrechta Dürera oraz dawne monety i srebra liturgiczne. Bilet wstępu do katedry i muzeum kosztuje 15 € (10 € ulgowy dla studentów i seniorów), a dzieci do 12. roku życia wchodzą bezpłatnie.
Palazzo Falson
Jeśli lubicie zaglądać w prywatne życie dawnych mieszkańców (tak, jak ja), koniecznie odwiedźcie Palazzo Falson. To jeden z najstarszych zachowanych budynków w Mdinie, którego początki sięgają XIII wieku. To dawna rezydencja rodziny Falsone, a później dom kolekcjonera Olofa Gollchera, który przez lata gromadził tu obrazy, srebra, broń i meble. Dziś można je oglądać w siedemnastu wypełnionych oryginalnym wyposażeniem pomieszczeniach. Na dachu działa niewielka kawiarnia z widokiem na dachy Mdiny, co jest świetnym pretekstem, żeby przysiąść na chwilę w trakcie zwiedzania. Bilet wstępu dla dorosłych to 12,50 €, a dla studentów i seniorów 6 €.
Włócz się po uliczkach Mdiny
W Mdinie nie trzeba mieć szczególnego planu zwiedzania. Właściwie im mniej go mieliśmy, tym lepiej.
Przy głównej bramie było sporo ludzi, ale wystarczyło skręcić w boczną uliczkę i nagle zostawaliśmy prawie sami. Raz szliśmy w jedną stronę, za chwilę zawracaliśmy, bo coś przyciągnęło naszą uwagę. Niektóre uliczki były zupełnie puste. Po obu stronach jasne, kamienne mury, zamknięte okiennice i cisza.
Taka, że zaczynasz zwracać uwagę na rzeczy, których normalnie pewnie nawet byś nie usłyszał.
Nie każda uliczka była przy tym ozdobiona kwiatami czy kolorowymi drzwiami. Czasem nie było tam właściwie nic poza jasnym kamieniem, okiennicami i wysokimi murami. I chyba właśnie to podobało mi się najbardziej. Mdina nie musiała być na każdym kroku dekoracyjna.
Dlatego jeśli już tu będziecie, zostawcie sobie trochę czasu na zwykłe włóczenie się. Skręcajcie tam, gdzie akurat wydaje się ciekawie, nawet jeśli nie prowadzi tam żadna konkretna „atrakcja”. W Mdinie samo chodzenie po uliczkach jest częścią zwiedzania.
Bastion Square i punkty widokowe
Bastion Square, czyli plac przy jednym z bastionów obronnych, to kolejne miejsce, które warto odwiedzić dla samego widoku – rozciąga się stąd panorama na północno-zachodnią część wyspy, a przy dobrej pogodzie widać nawet zarys Gozo na horyzoncie. To też popularne miejsce na zdjęcia o zachodzie słońca, choć wtedy bywa tu tłoczniej niż w środku dnia.
Co zobaczyć w Rabacie
Katakumby św. Pawła
Katakumby św. Pawła to jeden z największych i najstarszych kompleksów wczesnochrześcijańskich katakumb na świecie i ich historia sięga III–IV wieku n.e. Pod ziemią rozciąga się sieć korytarzy i komór grobowych z charakterystycznymi okrągłymi „stołami agapowymi”, przy których dawniej odbywały się posiłki upamiętniające zmarłych. Zwiedzanie zajmuje zwykle około godziny, a warto zabrać ze sobą coś ciepłego do narzucenia, bo pod ziemią jest wyraźnie chłodniej i bardziej wilgotno niż na powierzchni. Bilety kosztują 6 € (dorośli), 4,50 € (młodzież, studenci, seniorzy) i 3,50 € (dzieci 6–11 lat), a otwarte są codziennie w godzinach 10:00–16:30.
Domus Romana
Domus Romana, czyli pozostałości rzymskiej willi miejskiej odkrytej przypadkiem w 1881 roku, to niewielkie, ale robiące wrażenie muzeum tuż za murami Mdiny. Główną atrakcją są doskonale zachowane mozaiki podłogowe – w tym słynne przedstawienie dwóch gołębi – uznawane za jedne z najpiękniejszych przykładów sztuki mozaikowej w tej części Morza Śródziemnego. Oprócz mozaik można tu zobaczyć rzeźby przedstawiające cesarza Klaudiusza i jego rodzinę oraz przedmioty codziennego użytku z czasów rzymskich. Zwiedzanie zajmuje około 45–60 minut, a bilety kosztują 6 € (dorośli), 4,50 € (ulgowy) i 3 € (dzieci 6–11 lat); dzieci poniżej 6. roku życia wchodzą bezpłatnie. Muzeum otwarte jest codziennie od 9:00 do 17:00, z ostatnim wejściem o 16:30.
Grota i bazylika św. Pawła
W samym centrum Rabatu, pod barokową Bazyliką św. Pawła, znajduje się Grota św. Pawła – miejsce, w którym apostoł miał, według tradycji, spędzić część swojego trzymiesięcznego pobytu na wyspie po katastrofie statku. To niewielkie, ale klimatyczne miejsce o dużym znaczeniu religijnym, chętnie odwiedzane przez pielgrzymów z całego świata. Sama bazylika, wzniesiona w typowo maltańskim barokowym stylu, również zasługuje na chwilę uwagi – warto zajrzeć do środka, nawet jeśli nie planujecie schodzić do groty.
Uliczki i klimat Rabatu
Rabat jest trochę inny niż Mdina. Nie ma tych wysokich murów, za którymi nagle robi się cicho, ani poczucia, że weszliście do osobnego świata. Tutaj toczy się po prostu zwyczajne życie.
Są małe sklepy, piekarnie, kawiarnie i mieszkańcy, którzy gdzieś się spieszą albo spokojnie siedzą przy kawie. Można przejść kilka ulic i właściwie nie mieć żadnego konkretnego powodu, żeby akurat skręcić w następną. I właśnie tak najlepiej poznawać Rabat.
Nie potrzebujecie na niego połowy dnia. Jeśli macie czas, zostańcie tutaj choć na pół godziny i trochę się powłóczcie. Po Mdinie, gdzie siłą rzeczy skupiamy się na zabytkach i tym, co znajduje się za murami, Rabat jest ciekawym kontrastem. Tutaj łatwiej poczuć, że Malta to nie tylko miejsca przygotowane do zwiedzania, ale też zwyczajne życie, które toczy się obok.
Jak dojechać do Mdiny i Rabatu bez auta z Valletty
Do Mdiny i Rabatu bez problemu dojedziecie autobusem, więc samochód nie jest tutaj potrzebny.
Z Valletty autobusy odjeżdżają z głównego dworca, który znajduje się tuż przy City Gate. W kierunku Mdiny kursują linie 51, 52, 53 i 56. Przejazd zajmuje zwykle około 30–45 minut, zależnie od korków i pory dnia. Autobusy pojawiają się mniej więcej co 15–20 minut, więc nie powinniście długo czekać na kolejny.
Wysiądziecie właściwie przy samej Mdinie. Przystanek znajduje się kilkadziesiąt metrów od głównej bramy, dlatego trudno będzie go przeoczyć.
Jeśli nocujecie w Sliemie, St. Julian’s albo Paceville, również możecie pojechać bezpośrednio do Mdiny. Nie ma potrzeby jechać najpierw do Valletty, ale tutaj przed wyjazdem sprawdziłabym aktualne połączenie, bo linie autobusowe będą inne.
Bilety kupicie u kierowcy. Możecie też korzystać z karty Tallinja, którą doładujecie w kiosku albo online.
A jeśli po Malcie poruszacie się wynajętym samochodem, pamiętajcie, że do samej historycznej Mdiny i tak nim nie wjedziecie. Samochód zostawicie na parkingu przy murach, a dalej pójdziecie już pieszo. I dobrze, bo w tych wąskich uliczkach naprawdę nie chcielibyście jeszcze lawirować autem.
Jak zaplanować dzień w Mdinie i Rabacie
My zaczęlibyśmy od Mdiny. Najlepiej przyjechać rano, zanim pod główną bramą zrobi się tłoczno. Później nie trzymałabym się już żadnej konkretnej trasy. Mdina jest niewielka i właśnie dlatego dobrze sprawdza się tutaj zwykłe chodzenie przed siebie i skręcanie tam, gdzie akurat coś przyciągnie Waszą uwagę.
Na Rabat zostawcie sobie kilka godzin, zwłaszcza jeśli chcecie zajrzeć do jego podziemnych atrakcji. W najcieplejszej części dnia to zresztą całkiem przyjemna opcja.
Jeśli zostanie Wam jeszcze trochę czasu, możecie wrócić do Mdiny późnym popołudniem. Podczas naszego spaceru właśnie wtedy najbardziej podobało mi się światło na jasnych, kamiennych budynkach. Jest też spokojniej niż w środku dnia.
Jeśli chcecie zobaczyć Mdinę z przewodnikiem
Mdinę można spokojnie zwiedzać samodzielnie, ale jeśli lubicie poznawać miejsca przez historie, których nie znajdziecie na każdej tabliczce, warto zerknąć również na wycieczki z przewodnikiem. Dostępne są zarówno krótkie spacery po Mdinie, jak i wycieczki łączące ją z innymi miejscami na Malcie.
Poniżej zostawiam kilka aktualnie dostępnych propozycji (tak, wycieczki są w języku polskim), żebyście mogli porównać programy, godziny i ceny. Nie każdemu przewodnik będzie potrzebny, ale jeśli macie ograniczony czas albo po prostu lubicie wiedzieć, co właściwie kryje się za mijanymi budynkami, może to być wygodna opcja.
Mdina i Rabat na weekend
Ile czasu na zwiedzanie Mdiny i Rabatu?
Na spokojne zwiedzanie obu miasteczek, z wejściem do jednej lub dwóch płatnych atrakcji, warto zarezerwować od pół dnia do całego dnia. Jeśli lubicie błądzić bez celu po bocznych uliczkach, tak jak my, śmiało zaplanujcie cały dzień.
Czy Mdina jest bezpłatna do zwiedzania?
Tak, sam spacer po Mdinie – w tym wejście przez Główną Bramę i przejście przez wszystkie uliczki oraz mury obronne – jest całkowicie bezpłatny. Płatne są jedynie wybrane atrakcje w środku, takie jak katedra, muzeum czy Palazzo Falson.
Czy do Mdiny da się wjechać samochodem?
Nie – do historycznego centrum Mdiny mogą wjeżdżać wyłącznie mieszkańcy, dostawcy i pojazdy uprzywilejowane. Turyści zostawiają samochody na jednym z parkingów przy murach miejskich i dalej poruszają się pieszo.
Który autobus jedzie do Mdiny z Valletty?
Z głównego dworca autobusowego w Valletcie do Mdiny i Rabatu jadą linie 51, 52, 53 i 56, a podróż zajmuje około 30–45 minut.
Interesuje cię Malta? Zobacz również: