STWÓRZ CEL – S.M.A.R.T GOALS

Cele, które tworzymy, na przykład jako noworoczne postanowienie, zwykle brzmią w ten sposób „Nauczę się w tym roku języka hiszpańskiego”. Po wielu miesiącach czujemy frustrację, bo dni mijają, a my w ogóle nie zbliżamy się do naszego celu. Uczymy się nowych słów, słuchamy radia, ale nie dostrzegamy postępów. W końcu porzucamy naukę, wmawiając sobie, że nie mamy już czasu, albo widocznie jesteśmy na to za starzy. Skąd mamy pewność, że tego celu przypadkiem już nie osiągnęliśmy?

Cel powinien być konkretny.

Co to znaczy? Musisz sprecyzować, jak najdokładniej czego od siebie wymagasz, w jakim czasie i jak wiele stopni musisz zaliczyć, żeby tego celu dosięgnąć.

W biznesie wykorzystuje się S.M.A.R.T, czyli koncepcję formułowania celów, z której korzystają także najlepsi na świecie poligloci. S.M.A.R.T to angielski akronim słów: specific, measurable, achievable, relevant, time-bound. Jest to pięć punktów, którymi powinieneś się kierować przy precyzowaniu swojego celu.

Cel powinien być sprecyzowany (specific).

Musisz zastanowić się, co dokładnie chcesz osiągnąć przez zdobycie celu. Płynne mówienie nie jest dobrze sprecyzowanym celem. Co oznacza płynne? To porozumienie się z koleżanką z ławki na każdy temat waszego życia codziennego? Czy wypowiadanie się na tematy polityczne albo na tematy specjalistyczne?

Sprecyzowanym celem może być przykładowo: „W nowym roku nauczę się języka angielskiego na poziomie B1”.

Żeby określić taki cel, zachęcam cię do zajrzenia na Europejski system opisu kształcenia językowy tu link.

Jeżeli czujesz, że chciałbyś poprawić swój język, to zamiast celu „w tym roku poprawię swój Niemiecki”, postaraj się dostrzec, co konkretnie sprawia ci problem. Może jest to wymowa jakichś liter?

Cel powinien być mierzalny (measurable).

Jeżeli nie chcesz zdołować się brakiem widzialnego progresu. Spróbuj określić tak swój cel, żeby widzieć, że idziesz do przodu.
Zamiast „znam mało słówek, więc poduczę się słownictwa”, stwórz cel „nauczę się 100 słówek, żeby poprawić swoje słownictwo”.

Cel musi być osiągalny (achievable).

Stworzenie zbyt wygórowanego celu spowoduje prędko spadającą motywację. Ważne, żebyś dostosował go do swojego życia, tzn.: spójrz na swoje obowiązki i styl życia.

Jeżeli wiesz, że nie dasz rady nauczyć się 200 słówek w ciągu miesiąca, zmniejsz ich ilość, bo i tak prędzej czy później zaprzepaścisz swoją drogę do sukcesu.

Zaproponuj sobie pójście mniejszymi kroczkami. Ustal, że każdego tygodnia nauczyć się 10 słówek. Trzymaj się wtedy systematycznie swojego drobnego postanowienia.

Staraj się osiągać regularnie małe kamienie milowe, a nie rzucać się od razu na głęboką wodę, wtedy bez problemu dasz radę dojść do ostatecznego celu.

Cel powinien być istotny (relevant) dla ciebie.

W momencie, kiedy cel jest dla nas ważny, mamy większą motywację do jego spełnienia.
Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl, co zrobisz, kiedy już dotrzesz do celu?
Zamówisz kawę w hiszpańskiej restauracji?
Porozmawiasz z nowo poznanym kolegą w jego języku?
A może spróbujesz swoich sił, jako tłumacz?

Cel musi być określony w czasie (time-bound).

Określenie czasu, w którym dotrzemy do naszego celu, jest BARDZO ważne, jak nie najważniejsze!

Jeżeli z tego zrezygnujemy, możemy być pewni, że prędzej czy później podręczniki do nauki Francuskiego, czy Duńskiego kurzyć będą się wysoko w biblioteczce.

W życiu lubimy wiedzieć tak istotne rzeczy, jak o której godzinie kończymy pracę, albo szkołę. O której godzinie kończy się nasz czas wolny, a zaczynają obowiązki. Dlatego też musimy ustalić sobie czas, w którym osiągniemy nasz cel.

Określenie tego może nie być łatwe.

Chcąc nauczyć się 100 słówek, możemy policzyć, że jesteśmy w stanie nauczyć się jednego słówka dziennie, co daje nam około trzech miesięcy nauki. W innych przypadkach ustalenie tego będzie znacznie łatwiejsze, kiedy zastanowisz się w pierwszej kolejności nad powyższymi punktami.


WYBIERZ METODĘ NAUCZANIA

Usiądź wygodnie na swoim ulubionym miejscu i zastanów się, jaka forma nauki sprawia ci największą frajdę. W nauce języków nie chodzi o to, żeby zakuwać, zdać, zapomnieć.

Uczysz się dla siebie, więc i Ty możesz wybrać odpowiednią dla ciebie formę przyswajania wiedzy. Zero kartkówek, zero stresującego pytania przez wściekłą panią nauczycielkę od anglika. A więc jak zacząć naukę języka? 😉

Tym razem robisz to dla siebie i w zgodzie ze samym sobą.
Pomyśl, może lubisz oglądać seriale? Zobacz, jak uczyć się języka z filmów.
Może czytać artykuły?
A może bawić się w fiszki?

Która z tych metod nie jest dla ciebie męcząca?


JĘZYK OBCY CZEKA NA ODKRYCIE

Ustaliłeś sobie już sprecyzowany, mierzalny, osiągalny, istotny i określony w czasie cel językowy. Wybrałeś metody, które sprawiają, że miło jest uczyć ci się języka. Trzeci punkt, więc jest już bardzo prosty.

Po prostu zrób to i otwieraj się na świat z każdym nowo poznanym słowem!


Może również Ci się spodoba

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.